Cwany oszust gnębił emerytów

Oszust wypatrywał swoje ofiary na pocztach i w sklepach. Potem je śledził i pukał do mieszkań, podając się za pracownika różnych instytucji. Najpierw twierdził, że ma dla nich zwrot pieniędzy, a następnie bezczelnie okradał.
Rabuś grasował w Lublinie i prześladował starsze osoby. Na razie zgłosiły się dwie pokrzywdzone emerytki, ale niewykluczone, że ofiar jest znacznie więcej. Jedną z nich oprych namierzył na poczcie na LSM. Zauważył, że opłaca rachunek za telefon. Aby ustalić jej adres, po prostu za nią poszedł. Po chwili był już przed drzwiami. Przedstawił się, że jest z telekomunikacji. – Zapłaciła pani za dużo, chcę zwrócić nadpłatę. Potrzebny mi tylko będzie odcinek renty – wyrecytował.

Starsza kobieta poszła szukać dokumentów i na chwilę spuściła z oczu swojego gościa. Ten błyskawicznie to wykorzystał. Przeszukał szuflady i uciekł, rabując 1400 zł.
Drugą pokrzywdzoną była emerytka mająca problemy z poruszaniem się. Złodziej odwiedził ją, tłumacząc, że ma dla niej pieniądze, które jej się należą jako zwrot z ubezpieczenia. Zauważył, gdzie gospodyni trzyma oszczędności. Nawet nie próbował dalej udawać kogoś innego. Wyrwał pudełko z oszczędnościami i wybiegł z mieszkania.
Zuchwalec nadal cieszy się wolnością, ale nie jest już do końca anonimowy. Policjanci odnaleźli nagrania z poczty i klatki schodowej, na których widać oszusta. Śledczy postanowili opublikować jego wizerunek. Jeśli ktoś go rozpoznaje, niech da znać stróżom prawa – nr tel 997. LL