Czarne koszule rozbiły Motor

Jak wiele pracy czeka w lubelskim Motorze trenera Marcina Sasala, pokazał sobotni sparing naszego trzecioligowca w Warszawie z drugoligową Polonią. „Czarne koszule” rozgromiły motorowców aż 7:0.

Na pewno na wynik sobotniej potyczki wpływ miał fakt, że bardzo szybko murawę opuścili Artur Gieraga i Julien Tadrowski, dwaj podstawowi obrońcy Motoru. Pierwszy zszedł z boiska z powodu urazu, drugi z kolei zupełnie nie radził sobie na śliskiej nawierzchni. Zresztą po meczu trener Marcin Sasal zwracał uwagę, że jego podopieczni grali na zmrożonym boisku w nieodpowiednim obuwiu, lankach.
Linia obrony bez Gieragi i Tadrowskiego, poza 28-letnim Radosławem Kursą, który wrócił do Motoru, złożona z młodych piłkarzy: Piotra Kożuchowskiego (99), Daniela Chyły (98) i Marcina Michoty (97), zupełnie sobie nie radziła w konfrontacji z drugoligowcami. Do tego zabrakło też wsparcia ze strony bramkarza Pawła Sochy. Pierwsza bramka została zaliczona na konto lubelskiego golkipera, przy trzeciej też się nie popisał.
W spotkaniu z Polonią w Motorze trener Sasal miał okazję przyjrzeć się grze między innymi Przemysława Śliwińskiego i Dominika Prusaczyka. Obaj testowani gracze pojawili się na boisku po przerwie. Śliwiński ostatnio występował w Radomiaku, Prusaczyk, były reprezentant Polski do lat 16, w drugiej drużynie Jagiellonii.
Kolejny sparing Motor rozegra 4 lutego
o godzinie 11 w Stalowej Woli ze Stalą.
MAG

Polonia Warszawa – Motor Lublin 7:0 (3:0)

Motor: Socha – Michota, Gieraga (20 Chyła), Kursa, Tadrowski (28 Kożuchowski) – Słotwiński (46 Prusaczyk), Tymosiak, Kaczmarek, Martynek (46 Śliwiński), Stachyra (46 Koszel) – Majkowski.
Bramki: Socha samob., Gołębiewski, Choroś, Szabat, Zapaśnik, Małek 2.