Czwartoligowcy szykują się do nowego sezonu

Włodawianka - Fot. Krzysztof Skibiński

Czwarta liga w sezonie 2020/2021 ma liczyć aż 24 zespoły. Z okręgu chełmskiego wystąpi w niej aż sześć drużyn. Największym doświadczeniem na tym szczeblu rozgrywkowym może poszczycić się Victoria Żmudź, dla której będzie to dziewiąty sezon. Po raz piąty do rozgrywek przystąpi Kłos Gmina Chełm. Od kilku lat regularnie w IV lidze gra też Włodawianka, która miała roczną przerwę, ale większość jej zawodników występowało na tym szczeblu w Eko Różanka. Drugi sezon rozpocznie Sparta Rejowiec Fabryczny. Po roku nieobecności do czwartej ligi powrócił Start Krasnystaw, a wreszcie upragniony awans wywalczyła Unia Białopole. Oto krótkie meldunki z klubów z naszego regionu, szykujących się do gry w czwartej lidze w nowym sezonie:


VICTORIA ŻMUDŹ

Drużyna Victorii należy do najbardziej doświadczonych czwartoligowców. Na tym szczeblu rozgrywek występuje bez przerwy od sezonu 2012/2013. Zresztą pierwszy sezon w jej wykonaniu, mimo bardzo słabego początku, był dotąd najlepszy. Podopieczni Piotra Molińskiego zakończyli rozgrywki wówczas na wysokim czwartym miejscu. Co ciekawe, do dziś prowadzi drużynę Victorii i bez wątpienia jest najdłużej pracującym w jednym klubie szkoleniowcem spośród wszystkich czwartoligowych trenerów w województwie lubelskim.

W ubiegłym sezonie Victoria po rundzie jesiennej plasowała się na dwunastej pozycji i gdyby rozgrywki odbyły się, zespół ze Żmudzi zapewne walczyłby o pozostanie w IV lidze. Tak niska pozycja była spowodowana przede wszystkim słabszą grą na własnym stadionie, na którym Victoria odniosła tylko jedno zwycięstwo nad Kłosem Gmina Chełm.

Drużyna trenera Piotra Molińskiego przygotowania do nowego sezonu wznowiła w ubiegły poniedziałek 1 czerwca. – Powoli zbieramy się, trenujemy w coraz większe grupie, ustalamy sparingpartnerów i konkretne terminy, ale też zabieramy się do kompletowania kadry – mówi trener Moliński. – Na pewno będziemy musieli poszukać zawodników w wieku młodzieżowca, czyli 20-letnich i młodszych. Jeśli chodzi o tak młodych graczy, którzy mogliby grać na poziomie czwartej ligi, w klubie mamy deficyt. Nie wiemy co z naszym czołowym graczem, Igorem Paskivem, który gdy wybuchła epidemia, wrócił na Ukrainę. Jeśli przyjedzie do nas, najpierw będzie musiał odbyć obowiązkową dwutygodniową kwarantannę.

Victoria w ramach przygotowań rozegra mecze sparingowe z m.in. Chełmianką, Świdniczanką Świdnik Mały, Janowianką Janów Lubelski, Startem Krasnystaw, Granicą Dorohusk oraz POM Iskra Piotrowice.

KŁOS GMINA CHEŁM

Kłos Gmina Chełm – Fot. Grzegorz Usydus

Kłos Gmina Chełm rozpocznie swój piąty sezon w czwartej lidze. Ubiegły był najgorszym, choć drużyna trenera Roberta Tarnowskiego nie grała tak źle, jak wskazywałoby miejsce, które zajmowała. Wiele spotkań Kłos przegrał różnicą zaledwie jednego gola.

– Wszyscy w klubie zdajemy sobie sprawę, że kampania IV-ligowa w sezonie 2019/2020 nie należała do udanych – przyznaje szkoleniowiec Kłosa, Robert Tarnowski. – Nasz zespół nie funkcjonował jak należy i mimo niezłej gry w poszczególnych spotkaniach i tak brakowało punktów. Nie złożyliśmy jednak broni, w związku z czym z wielką wiarą i determinacją przepracowaliśmy okres zimowy, aby przystąpić do rundy wiosennej i wywalczyć utrzymanie na szczeblu IV-ligowym. Niestety, pandemia koronawirusa spowodowała, iż po przerwie zimowej rozgrywki nie zostały już wznowione, a sezon uległ zakończeniu. Jak wiadomo, decyzją Zarządu Lubelskiego Związku Piłki Nożnej pozostaliśmy w IV lidze.

Prowadzona przez Roberta Tarnowskiego drużyna treningi wznowiła już 11 maja, kiedy można było trenować w nieco większych grupach. – Intensywnie pracujemy nad poprawieniem tego, co wcześniej słabo funkcjonowało. Chcemy poniekąd zmazać plamę z rundy jesiennej i pokazać, że to właśnie Kłos zasługuje na grę na IV-ligowym szczeblu – mówi Tarnowski. – Potrenujemy jeszcze tydzień, a później robimy sobie 10 dni przerwy i wrócimy do okresu przygotowawczego. Co do sparingów to trudno coś jednoznacznie powiedzieć. Wiemy, że w lipcu mamy rozegrać półfinałowe spotkanie w ramach okręgowego Pucharu Polski z Chełmianką, ale szczegółowej daty jeszcze nie znamy. To będzie dla nas pierwszy w tym roku mecz o stawkę i będziemy chcieli jak najlepiej się do niego przygotować.

Kłos, przed inauguracją rozgrywek w czwartej lidze, planuje też zagrać z Bratem Cukrownik Siennica Nadolna, Omegą Stary Zamość, Włodawianką i Startem Krasnystaw. – Co do kadrowych roszad to za wcześnie na ujawnianie szczegółów – podkreśla trener drużyny z gminy Chełm. Na pewno z powodów rodzinnych z klubem pożegna się Dawid Stepaniuk. Dla Kłosa to niemała strata. W drużynie z gminy Chełm chciałby z kolei pozostać wypożyczony zimą z Chełmianki 19-letni Dawid Krawiec. Nieoficjalnie też dowiedzieliśmy się, że do Kłosa ma wrócić 25-letni Michał Siatka, były zawodnik klubu z gminy Chełm. Działacze Kłosa chcą też pozyskać bramkarza, myślą również o jeszcze jednym zawodniku w wieku młodzieżowca, czyli z rocznika 2000 lub młodszego.

WŁODAWIANKA

Ubiegły sezon był chyba najlepszy w całej historii włodawskiej piłki. Drużyna Włodawianki, prowadzona przez trenera Mirosława Kosowskiego, po rundzie jesiennej zajmowała drugie miejsce w tabeli, z zaledwie jednym punktem straty do prowadzącego Lewartu Lubartów. Gdyby nie wpadka u siebie z Granitem Bychawa, kto wie, jak potoczyłyby się losy awansu do trzeciej ligi. Włodawianka jesienią u siebie triumfowała aż siedmiokrotnie, doznając tylko jednej porażki.

Jej rywalizacja z Lewartem Lubartów w rundzie wiosennej zapowiadała się zatem pasjonująco, a Włodawianka na pewno nie stała na straconej pozycji. Mecz rewanżowy z prowadzącym w tabeli zespołem Lewartu miała rozegrać na własnym stadionie we Włodawie. Działacze i trener Kosowski po cichu liczyli, że gdy do pełni formy dojdzie Michał Budzyński, wiosną Włodawianka może być groźniejsza. Wszystkie plany zepsuła jednak pandemia koronawirusa.

Piłkarze Włodawianki do grupowych treningów wrócili dwa tygodnie temu. Zespół powoli wchodzi na właściwe tory i chce się jak najlepiej przygotować do inauguracji czwartej ligi. Jeśli nikt z drużyny nie odejdzie, a działacze dokonają jeszcze kilku wzmocnień, Włodawianka może być zaliczana do grona faworytów czwartoligowej batalii, choć zapewne bardzo dużo do powiedzenia w nowym sezonie będzie chciała mieć Tomasovia Tomaszów Lubelski. Wiele też wskazuje na to, że piłkarze Włodawianki w nowym sezonie, w którym czwarta liga ma być podzielona na dwie grupy po 12 zespołów każda, zagra w grupie północnej, razem z drużynami z powiatów bialskiego, łukowskiego czy radzyńskiego.

Jak mówi trener Mirosław Kosowski, rewolucji kadrowej w drużynie raczej nie należy się spodziewać. – Na ten moment nikt nie mówił, że odchodzi – twierdzi szkoleniowiec. Tymczasem nieoficjalnie mówi się, że kilka trzecioligowych klubów ma kusić Piotra Chodziutko. Włodawianka do rozgrywania meczów kontrolnych ma wrócić jeszcze w czerwcu. Trener Kosowski zaplanował sparingi z czwartoligowymi rywalami, Powiślakiem Końskowola i Spartą Rejowiec Fabryczny.

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY

Sparta Rejowiec Fabryczny

Do treningów po krótkiej przerwie powoli będzie wracała Sparta Rejowiec Fabryczny, która w zakończonym przedwcześnie sezonie zajęła dziesiąte miejsce. – Trenowaliśmy niemal cały maj, potem była krótka przerwa i w zasadzie zaczniemy ruszać się już od najbliższego wtorku 9 czerwca, ale pierwszy tydzień zamierzam poświęcić na przegląd kadry – mówi Bartosz Bodys, trener Sparty. – Chcę wiedzieć, na kogo mogę liczyć w nowym sezonie w stu procentach, bo rozgrywki będą wymagające. Ruszamy już 1 sierpnia i musimy być do nich dobrze przygotowani.

Sparta na pewno będzie chciała pozyskać kilku zawodników, by wzmocnić drużynę. W przerwie zimowej do zespołu przyszedł Damian Kuśmierz z trzecioligowej Chełmianki. Zespół z Rejowca Fabrycznego już w sobotę 13 czerwca zagra pierwszy mecz kontrolny z Gryfem Gmina Zamość, beniaminkiem czwartej ligi. Następnie zmierzy się we Włodawie z Włodawianką, a potem w Starym Zamościu z Omegą. Kolejny sparingpartnerem Sparty ma być Sokół Konopnica, a po nim Łada Biłgoraj, zaś przed samym startem ligi formę podopiecznych Bartosza Bodysa sprawdzą piłkarze Lublinianki.

– Wiem, że do rozegrania pozostają zaległe meczu okręgowego Pucharu Polski. Mój zespół ma zmierzyć się ze Startem Krasnystaw na jego stadionie. Wolałbym rozegrać to spotkanie w takim terminie, by nie tracić ustalonego już sparingu – mówi Bartosz Bodys. – W przypadku wygranej potrzebny będzie jeszcze jeden termin na mecz finałowy. Czekamy, aż związek poda oficjalne terminy, nie ukrywam, że im szybciej, tym lepiej.

UNIA BIAŁOPOLE

W zaplanowanej na początek sierpnia br. inauguracji IV ligi lubelskiej wystąpi ekipa z Białopola. Unia prowadzona przez Tomasza Hawryluka zajęła pierwsze miejsce w przerwanym sezonie chełmskiej okręgówki, z czterema punktami przewagi nad Startem Krasnystaw i uzyskała upragniony awans. W rozegranych 13 spotkaniach odniosła aż dziesięć zwycięstw i zanotowała trzy remisy. W bezpośrednim meczu ze Startem zremisowała 0:0.

Wszystko wskazuje na to, że beniaminek swoje czwartoligowe mecze będzie rozgrywał w Białopolu, ale do rozpoczęcia sezonu musi też wykonać niezbędne prace na swoim obiekcie, by uzyskać licencję na grę w czwartej lidze. Zresztą obiekt Unii nie tak dawno został przebudowany, powstał budynek klubowy z pełnym zapleczem, wykonano nową płytę boiska, zamontowano też plastikowe krzesełka.

– Złożyliśmy stosowne wnioski i dokumenty o przyznanie licencji na grę w IV lidze, ale sprawa wciąż jest w toku – mówi Jan Ostrowski, prezes klubu z Białopola. Boiska Unii wciąż nikt z LZPN nie zwizytował. – Czeka nas jeszcze instalacja zamkniętej trybuny dla zorganizowanej grupy kibiców drużyny gości, ale czekamy na szczegółowe wytyczne w tej sprawie – dodaje Ostrowski.

Unia treningi wznowiła 1 czerwca. W ubiegłym tygodniu odbyły się trzy jednostki treningowe (poniedziałek, środa i piątek). Ułożony został również plan sparingów, który może jeszcze ulec zmianie. Podopieczni trenera Hawryluka mecze towarzyskie rozpoczną od starcia z innym IV-ligowcem Kłosem Gmina Chełm. Spotkanie odbędzie się w najbliższą sobotę, 13 czerwca. – Grę w IV lidzie chcemy oprzeć o zawodników, którzy wywalczyli awans. Zasługują na to. Planujemy natomiast pozyskanie może czterech nowych piłkarzy, jako zarówno uzupełnienie, jak i wzmocnienie kadry – zapowiada Ostrowski. Nieoficjalnie Unia szuka graczy w Hrubieszowie, ale też rozgląda się za piłkarzami z klubów okręgu chełmskiego.

START KRASNYSTAW

Piłkarze Startu po rocznej przerwie wracają na boiska czwartej ligi. Prowadzony przez Marka Kwietnia zespół ligę okręgową zakończył na drugim miejscu. Ponieważ Zarząd Lubelskiego Związku Piłki Nożnej podjął uchwałę, że wicemistrzowie lig okręgowych również uzyskają awans, Start niespodziewanie wskoczył do czwartej ligi. Spośród wszystkich beniaminków klub z Krasnegostawu nie powinien mieć żadnych problemów z uzyskaniem licencji na grę w tej klasie rozgrywkowej. Start dysponuje ładnym stadionem z trybunami na blisko 2 000 widzów, profesjonalnym nagłośnieniem, monitoringiem, sektorem dla zorganizowanej grupy kibiców gości, tablicą wyników, odpowiednim zapleczem, ale również dobrą płytą do gry. Klub dysponuje także kilkoma boiskami treningowymi. Jednym słowem trener Kwiecień na komfort pracy nie może narzekać.

Z racji długiej przerwy Start od prawie czterech tygodni trenuje regularnie i jak zapowiada Marek Kwiecień, zajęcia będą odbywały się aż do inauguracji rozgrywek. Wciąż nie wiadomo, w jakiej grupie zagrają piłkarze z Krasnegostawu, ale wszystko wskazuje na to, że będzie to grupa południowa i prędzej zmierzą się z Tomasovią, czy Kryształem Werbkowice, niż Orlętami Łuków, bądź Włodawianką.

Piłkarze Startu rywalizują jeszcze w okręgowym Pucharze Polski. W półfinale trafili na Spartę Rejowiec Fabryczny, a pojedynek ma odbyć się w Krasnymstawie. Na pewno będzie to jedna z ważniejszych gier przed startem ligowego sezonu.

Trener Kwiecień ustalił listę sparingów. Start mecze kontrolne rozpocznie od pojedynku z Unią Hrubieszów, następnie zmierzy się z Kłosem Gmina Chełm, Kryształem Werbkowice, Gryfem Gmina Zamość, Victorią Żmudź i Włodawianką Włodawa. Szkoleniowiec krasnostawskiej drużyny kadrę zamierza oprzeć na piłkarzach miejscowych, którzy w ubiegłym sezonie reprezentowali barwy Startu, ale chce też nakłonić do powrotu zawodników kiedyś grających już w Krasnymstawie. Jak sam mówi, w kilku klubach występują wychowankowie Jedynki, Startu i ma nadzieję, że kilku z nich wzmocni jego zespół. W klubie zostaje lider drużyny, 28-letni Daniel Chariasz. Celem piłkarzy beniaminka jest oczywiście utrzymanie się w czwartej lidze na kolejny sezon. (kg)