Czy LUK Politechnika czymś nas zaskoczy?

O tym, że Rafał Cabaj nadal będzie występował w LUK Politechnice lubelski klub poinformował 20 maja. Na łamach tygodnika pisaliśmy już o tym blisko miesiąc temu!

O tym, że połowa zawodników, którzy byli w kadrze LUK Politechniki Lublin w sezonie 2019/2020 i wywalczyli z zespołem beniaminka siatkarskiej I ligi trzecie miejsce, pożegna się z drużyną, pisaliśmy już blisko miesiąc temu. W kolejnych wydaniach informowaliśmy także o nowych nabytkach lubelskiego klubu, między innymi o podpisaniu umów z byłymi reprezentantami Polski: Grzegorzem Pająkiem (ostatnio MKS Będzin), Szymonem Romaciem (Cambri VB – Francja) i Michałem Ruciakiem (Czarni Radom).


Tymczasem minęło już kilka tygodni, a klub wciąż milczy w kwestii transferów i … sukcesywnie na swojej stronie internetowej publikuje informacje, którym zawodnikom podziękował już za grę, a którzy nadal będą występowali w drużynie.

Klubowe władze posunęły się nawet do dość kuriozalnego kroku, publikując 1 maja oświadczenie w związku z plotkami transferowymi dotyczących zespołu w sezonie 2020/2021 i podkreśliły w nim, że LUK Politechnika „stanowczo odcina się od wszelkich transferowych spekulacji”, zaznaczając że „o ich rezultatach będziemy Państwa sukcesywnie informować za pośrednictwem naszej strony internetowej i mediów społecznościowych. Prosimy, by traktować je jako jedyne rzetelne źródła wiedzy o naszych przygotowaniach do kolejnego sezonu” – napisano na stronie lkpslublin.pl

Czekamy zatem na „rzetelne” wieści z klubu i informujemy, że w ubiegłym tygodniu LKPS oficjalnie potwierdził, że w składzie drużyny na sezon 2020/21 zabraknie przyjmującego Sławomira Stolca, japońskiego libero Sho Takahashi (już dawno pisaliśmy, że z uwagi na pandemię koronawirusa postanowił wrócić do domu) oraz środkowego Bartłomieja Gizy. W zespole nadal grać będą rozgrywający Kamil Durski, libero Rafał Cabaj i atakujący Jędrzej Goss. BS