Czy radny powinien stracić mandat?

– Radny z Orchowca w gminie Gorzków powinien stracić mandat, bo od lat mieszka na stałe w Krasnymstawie – przekonuje nasz Czytelnik. Dariusz Stasieczek, bo o nim mowa, przekonuje, że nie łamie prawa, a sytuację, w jakiej się znalazł, wyjaśnił już z komisarzem wyborczym.

W ubiegłym tygodniu dostaliśmy list, którego autor przekonuje, że radny gminy Gorzków Dariusz Stasieczek powinien stracić mandat. – Od wielu lat mieszka on na stałe w Krasnymstawie, tam pracuje i ma rodzinę, a jest bezprawnie radnym w gminie Gorzków już chyba ze cztery kadencje – pisze Czytelnik. Autor listu zwraca uwagę na fakt, że w poprzedniej kadencji Stasieczek był nawet przewodniczącym rady gminy. – Gmina to ukrywa, bo radny Stasieczek bardzo sprzyja wójtowi Kasprzakowi. Miałem nadzieję, że nowa rada zrobi z tym porządek, ale nic z tego – czytamy.

Co ciekawe, Stasieczek nie zaprzecza tym doniesieniom. – Do Krasnegostawu przeprowadziłem się w 2014 r. – potwierdza. – Na stałe zameldowany jestem jednak w gminie Gorzków. Wciąż mam tam gospodarstwo, jestem tam codziennie, a gdy jest taka potrzeba, to nawet tam nocuję – dodaje. Stasieczek podkreśla, że gdy kilka lat temu mandat stracił jeden z radnych miasta Krasnystaw, który miał w mieście biznes, ale mieszkał na terenie gminy Izbica, sam spytał komisarza wyborczego, czy jego sytuacja jest „czysta”.

– Mój przypadek był analizowany i otrzymałem potwierdzenie, że nie łamię prawa. Jestem mocno związany z gminą Gorzków, udzielam się tu, także społecznie, ostatnio kosiłem trawę w Orchowcu. Mieszkańcy głosują na mnie od czterech kadencji, co ciekawe, co wybory mam więcej głosów. Wynika z tego, że chyba sprawdzam się jako radny gminy, ludzie chcą, bym pełnił tę funkcję – mówi Stasieczek. Piotr Cichosz, wicewójt Gorzkowa, nie chciał sprawy komentować. (k)