Czy wielka marka odzyska światową renomę?

Podczas spotkania „Środa z Ambasadorem”, które odbyło sie 31 lipca w Muzeum Wsi Lubelskiej, niezaprzeczalną atrakcją były dwie piękne klacze arabskie czystej krwi, które znakomicie prezentowały się w plenerach skansenu, w tym w muzealnym sektorze „Miasteczko”. Zwierzęta przywiózł z Bełżyc do Lublina Andrzej Wójtowicz, właściciel jednej z większych prywatnych hodowli koni arabskich.

Trzecie spotkanie w ramach tegorocznej edycji „Środy z Ambasadorem” za nami. Tym razem gośćmi, cyklu organizowanego przez Departament Promocji, Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego, podczas którego prezentowane są instytucje, firmy oraz osoby wyróżnione przyznawanym od 20 laty prestiżowym tytułem Ambasador Województwa Lubelskiego, była Stadnina Koni z Janowa Podlaskiego.


Wybór nie był przypadkowy. Od 9 do 13 sierpnia w Janowie Podlaskim odbędzie się Narodowy Czempionat Koni Arabskich Czystej Krwi. Jego kulminacyjnym wydarzeniem będzie 50. jubileuszowa aukcja Pride of Poland, która zaplanowana została na niedzielę 11 sierpnia.

Stadnina Koni Janów Podlaski od 200 lat jest wizytówką naszego kraju, a od niedawna również ambasadorem województwa lubelskiego.

– To wielka marka Lubelszczyzny, z której wszyscy jesteśmy dumni – podkreślał podczas trzeciego spotkania z cyklu „Środa z Ambasadorem” marszałek Jarosław Stawiarski.

Włodarz województwa zapomniał jednak powiedzieć, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości jej światowa renoma nieco podupadła, a i o rekordowych zyskach z aukcji koni można tylko pomarzyć. W 2015 roku, gdy prezesem był Marek Trela zysk stadniny wyniósł 3,2 mln złotych. Rok później – za „dobrej zmiany” – było to już tylko 81 tysięcy, a w 2017 roku straty wyniosły blisko 1,7 mln. Obecne władze stadniny wiążą spore nadzieje z jubileuszową 50. Aukcją Pride of Poland oraz 41. Narodowym Czempionatem Koni Arabskich Czystej Krwi, do których zakwalifikowano najlepsze rumaki z polskich hodowli państwowych i prywatnych.

– Jesteśmy dobrze przygotowani i czekamy na dobry efekt, tym bardziej, że zgłosiło się bardzo dużo zainteresowanych pokazami i aukcją – stwierdził Grzegorz Czochański, pełniący obowiązki prezesa Stadniny Janów Podlaski.

Podobnego zdania był Tomasz Chalimoniuk, prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, który odpowiada za przygotowanie i przeprowadzenie tegorocznych wydarzeń w Janowie.

– Z jednej strony mamy wybrane najlepsze konie, z drugiej – wielu potencjalnych nabywców, nawet z Australii czy Brazylii, którzy zdecydują, jakie pieniądze będą chcieli wydać – zastrzegł. KB