Czyja interpelacja przyniosła efekt?

Kto przyczynił się do posprzątania bałaganu na działce u zbiegu ulic 15 Sierpnia i Karłowicza? Radny Mariusz Kowalczuk przekonuje, że to jego interpelacja sprawiła usunięcie wszystkich śmieci. Tymczasem z Fan Page „Platforma Obywatelska dla Chełma” na Facebooku można się dowiedzieć, że urzędnicy zareagowali na wniosek radnej Małgorzaty Sokół. – Problem zauważyliśmy dużo wcześniej, ale dobrze, że radni zwracają na takie rzeczy uwagę – komentuje prezydent Agata Fisz.

Radny Mariusz Kowalczuk z PO na swoim facebookowym profilu napisał: „Warto zgłaszać interpelację na sesji Rady Miasta – już jest czyściutko”. Radnemu chodziło o działkę przy zbiegu ulic 15 Sierpnia i Karłowicza, gdzie powstało dzikie wysypisko śmieci. O tym pisaliśmy kilka tygodni temu. Kowalczuk podczas marcowej sesji rady miasta złożył w tej sprawie interpelację, apelując do urzędników o posprzątanie terenu, likwidację wysypiska i ustawienie tabliczki zakazującej wyrzucanie śmieci.

Na kwietniowej sesji rady miasta interpelację w tej samej sprawie złożyła też radna Małgorzata Sokół, partyjna koleżanka Kowalczuka. 4 maja br. na Fan Page „Platforma Obywatelska dla Chełma” na Facebooku pojawił się taki o to wpis: „Warto naszej miejskiej władzy zadawać pytania. Przekonuje o tym błyskawiczna, jak na standardy magistratu, reakcja urzędników na interpelację Małgorzaty Sokół. Przypomnijmy, nasza radna zapytała podczas ostatniej sesji o górę śmieci rosnącą u zbiegu ulic 15 sierpnia i M. Karłowicza. Wprawdzie jednoznacznej odpowiedzi na swoje pytanie nie usłyszała, ale władze „spięły się” mocno i taki oto obrazek ukazuje się teraz oczom osób poruszających się tymi ulicami”. Dołączono też zdjęcie ukazujące posprzątany teren.

Na wpis szybko zareagował radny Kowalczuk, pozostawiając komentarz: „Interpelację na temat śmieci u zbiegu tych ulic zgłosiłem wcześniej niż radna Małgorzata. Otrzymałem odpowiedź, że w najbliższym czasie sprawa będzie załatwiona. I tak zrobiono… Prowadząca stronę jest nie w temacie… Pozdrawiam Mariusz Kowalczuk radny PO”.

O to, czy radni mieli wpływ na działania miasta, zapytaliśmy prezydent Agatę Fisz. – Rozsypane śmieci na działce przy 15 Sierpnia zauważyliśmy dużo wcześniej, aniżeli radni nam o tym fakcie zgłosili. Z dnia na dzień nie bylibyśmy w stanie posprzątać tego terenu, bo zawsze potrzeba troszeczkę czasu na podjęcie działań, przygotowania itp. Nie mniej jednak dobrze, że radni dostrzegają problemy w mieście, interesują się miejskimi sprawami i mówią nam o tym na sesjach czy komisjach – twierdzi A. Fisz.

Z drugiej strony dla mieszkańców mało istotne, czyja interpelacja spowodowała, że urzędnicy zlecili posprzątanie. Najważniejsze, że na działce przy 15 Sierpnia nie ma już śmieci… (s)