Czystka w gminie Rudnik?

Według naszego Czytelnika trwa „oczyszczanie” Urzędu Gminy Rudnik z pracowników zatrudnionych jeszcze przez poprzedniego wójta Tadeusza Zdunka. Obecne władze na prośbę o komentarz w sprawie nie zareagowały.

Dwa tygodnie temu otrzymaliśmy anonimowy list podpisany „Mieszkańcy gminy Rudnik”. Jego autorzy (autor?) przekonują, że są zaskoczeni działaniami obecnej władzy. – Jak wynika z przepisów, obrady rady gminy powinny być transmitowane na bieżąco oraz powinny być jawne. Jak się okazuje, w naszym urzędzie jest inaczej, ponieważ fragmenty nagrań, które nie podobają się naszym władzom, są usuwane. Chodzi tu o wypowiedzi mieszkańców, którzy chcą przedstawić własne zdanie, niekoniecznie pochlebne dla władzy.

A chyba każdy ma prawo przyjść na sesję, posłuchać, zapytać, wyrazić własne zdania. Czy to jest poważne traktowanie mieszkańców? – rozpoczyna się list. Dalej jego autorzy piszą, że są oburzeni zwolnieniami w urzędzie gminy. Pierwsze z nich miały nastąpić jeszcze w tłusty czwartek 2019 r. – Wójt najpierw częstował pączkami pracowników, a potem zwolnił trzy osoby – czytamy. W sylwestra 2019 r. z działu księgowości miała zostać zwolniona kolejna osoba. – Odebrała nagrodę w formie wypowiedzenia za wieloletnią pracę oraz nadgodziny, kiedy to obecnej skarbniczce pomagała w nadrobieniu zaległości po poprzednim skarbniku – wynika z anonimu.

Autorzy listu zastanawiają się też, czym kierują się obecne władze gminy zatrudniając nowych pracowników. – Jak może pracować w referacie rolnictwa absolwent psychologii? Czyżby chmury zawisły nad pozostałymi pracownikami urzędu? – pytają nasi Czytelnicy. Prośbę o komentarz w sprawie wysłaliśmy do urzędu gminy w Rudniku 22 stycznia. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy. (kg)