Jak dać im szansę?

Lublin był kolejnym miastem, w którym odbyły się społeczne konsultacje dotyczące rządowego programu dla niepełnosprawnych „Za życiem”. 26 lipca w Hotelu Victoria spotkali się przedstawiciele województwa i rządu. Nieprzyjemnym zgrzytem było jednak to, że w konferencji nie mogli uczestniczyć niepełnosprawni na wózkach inwalidzkich.

Organizatorzy z Caritas Polska i rzecznik hotelu tłumaczą się z wpadki.
Lubelskie konsultacje organizowane były przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Caritas Polska. Udział w niech wziął m.in. Krzysztof Michałkiewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Mirosław Przewoźnik, dyrektor Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych w MRPiPS.
Uchwalony przez rząd Beaty Szydło 20 grudnia 2016 roku program „Za życiem” jest bezterminowy i otwarty, a przeprowadzane obecnie w różnych miastach Polski konsultacje są jednym z jego elementów. – Chcemy, by program odpowiadał na realne potrzeby środowiska osób niepełnosprawnych. Pierwszy pakiet ustaw wszedł w życie z dniem 1 lipca tego roku. Teraz dyskutujemy nad drugim pakietem zmian. Według planu mają wejść w życie 1 stycznia 2018 roku. Staramy się jak najszybciej wdrożyć założenia tego programu. – poinformował Krzysztof Michałkiewicz.
Program „Za życiem” ruszył w styczniu tego roku. Jego celem jest wsparcie osób niepełnosprawnych i ich rodzin, począwszy od zapewnienia dostępu do wszechstronnej opieki nad kobietą w okresie ciąży, w tym powikłanej, porodu i połogu oraz wczesnego wspomagania rozwoju dziecka. – W województwie lubelskim efekty programu „Za życiem” są bardzo wymierne i wskazują, że jest rosnące zapotrzebowanie na ten program – podkreślał Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski. – Na dzień 25 lipca 2017 roku już 62 gminy wzięły udział w tym programie, korzystając z zapisów ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin. Tylko w tym półroczu mamy już wypłaconych 126 świadczeń na kwotę 504 tys. zł. Wsparcie trafiło do rodzin, w których dzieci mają ciężkie lub nieodwracalne, nieuleczalne choroby zagrażające ich życiu, które powstały w okresie prenatalnym. Jeszcze w tym roku, w sześciu żłobkach w Lublinie i w gminie Stanin przekształconych zostanie 26 miejsc umożliwiających przyjęcie dzieci z niepełnosprawnością sprzężoną lub upośledzeniem w stopniu znacznym – dodał Przemysław Czarnek.
Z pracą fatalnie
Konsultowane w Lublinie zagadnienia dotyczyły m.in. ułatwienia osobom niepełnosprawnym podejmowania pracy. W Polsce jest około 5 mln osób niepełnosprawnych, pracuje mniej niż co czwarta. To o wiele niższy wskaźnik niż w Europie Zachodniej, gdzie zatrudnienie osób niepełnosprawnych sięga 40 proc. – Jednym z tematów naszej dyskusji jest bezrobocie osób niepełnosprawnych i funkcjonowanie Warsztatów Terapii Zajęciowej. Chcemy, by tego typu warsztaty nie tylko przygotowywały do wejścia na rynek pracy, ale i pomagały wyszukiwać i przygotowywać miejsca pracy dla osób niepełnosprawnych i wspierać je w trakcie zatrudnienia. Osoby niepełnosprawne często boją się opuścić warsztaty, dlatego chcemy, by powstawały przy nich kluby absolwenta, gdzie ci, którzy opuszczą warsztaty, będą mogli w każdej chwili spotkać się ze swoimi opiekunami, osobami, które znają i mają do nich zaufanie. Myślimy także o tym, by ułatwić i uprościć pracodawcom zatrudnianie osób niepełnosprawnych – podkreślał Krzysztof Michałkiewicz. – Działania, które teraz podejmujemy na rzecz osób niepełnosprawnych, są ważne dla wszystkich. Każdy z nas może stać się w dowolnym okresie życia niesamodzielny, np. wyniku wypadku. Możemy się spotkać z tym, że krawężnik będzie dla nas przeszkodą nie do pokonania, a schody zbyt trudne, by się po nich wspiąć – dodał wiceminister.
Tylko 23,7 procent osób niepełnosprawnych jest zatrudnionych, głównie na otwartym rynku pracy, ale również i zakładach pracy chronionej. – PFRON wspiera takie osoby, udzielając np. ulg pracodawcom, którzy je zatrudniają i dofinansowując miejsca pracy – mówi Krzysztof Michałkiewicz. Aby rozszerzyć to wsparcie, w tym roku rząd uruchomił specjalny program dla osób z niepełnosprawnościami pt. „Stabilne zatrudnienie”. – Pewnym paradoksem jest to, że część osób, która z dużym trudem i wyrzeczeniami zdobyła wyższe wykształcenie, jest wciąż bezrobotna, bo brakuje dla nich pracy – wyjaśniał wiceminister.
W ramach programów PFRON działa od lat program „Student” wspierający niepełnosprawnych żaków. Tegoroczną nowością jest program „Absolwent”. Jego zadaniem jest ułatwienie zdobycia miejsca pracy osobom z niepełnosprawnościami. – Osoby niepełnosprawne bardzo często są znakomitymi pracownikami, którzy sumiennie wypełniają swoje obowiązki i starają się pokazać pracodawcy, że są tak samo w niej dobrzy, jak osoby pełnosprawne. Pracodawcy, którzy zdecydowali się na ich zatrudnienie, bardzo sobie ich, jako pracowników chwalą – mówił z przekonaniem Krzysztof Michałkiewicz.

Niewystarczające wsparcie

W planach rządu jest także wsparcie chronionych miejsc pracy, czyli wszelkiego rodzaju spółdzielni inwalidów i niewidomych, które obecnie są zamykane i znikają z rynku pracy. W tym momencie pracodawca, który zatrudnia pracownika z lekkim stopniem niepełnosprawności, otrzymuje dofinansowanie w wysokości 450 złotych, a jeżeli pracownik ma lekki stopień niepełnosprawności i schorzenie specjalne, to pracodawca zatrudniający go otrzymuje dodatkowe 600 złotych.
Na spotkaniu w Lublinie wiceminister podniósł również kwestię sytuacji osób z najcięższym stopniem niepełnosprawności i ich rodzin. – Problemem jest to, że po ukończeniu nauki osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności wracają do domu, gdzie wsparcia dla nich jest niewiele. Ich opiekunowie otrzymują świadczenie pielęgnacyjne w wysokości 1400 złotych, ale te pieniądze często są niewystarczające. Takie dziecko trzeba na rehabilitację dowieźć, opieluchować itd. – mówił Krzysztof Michałkiewicz.
Tego typu zagadnieniami zajmuje się Międzyresortowy Zespół Do Spraw Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Efektem ich działań i jedną z widocznych na co dzień zmian jest zmiana koloru i powierzchni miejsca parkingowego dla osób niepełnosprawnych. Miejsca parkingowe są oznaczone niebieskim kolorem i są szersze niż dawniej, tak by można było postawić przy samochodzie np. wózek inwalidzki.

Warsztaty terapii do reformy

Wielu niepełnosprawnych korzysta z zajęć w Warsztatach Terapii Zajęciowej. Funkcjonują już od 25 lat. – W Polsce są 702 Warsztaty Terapii Zajęciowej. W ubiegłym roku PFRON przeznaczył na nie kwotę 420 milionów złotych. – Wszystkich uczestników łącznie jest 26 tysięcy – informował Mirosław Przewoźnik, dyrektora Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.
Zmartwieniem rządu jest fakt, że bardzo mały odsetek uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej wchodzi na rynek pracy. W ubiegłym roku z 26 tysięcy uczestników warsztatów tylko 390 osób znalazło zatrudnienie. Warsztaty Terapii Zajęciowej w naszym kraju finansuje PFRON. Dotacja w każdym miejscu jest taka sama, ale poszczególne placówki bardzo różnią się między sobą. W najbliższym czasie czekają je istotne zmiany. Rząd chce zreformować istniejące warsztaty i powiększyć ich liczbę. – Chcemy, by były w każdym powiecie, bo są takie miejsca w Polsce, gdzie nadal nie ma żadnego – wyjaśnia Krzysztof Michałkiewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Zadaniem powołanych 25 lat temu warsztatów było głównie przygotowanie niepełnosprawnych do wejścia na rynek pracy. Tymczasem samodzielne zatrudnienie podejmuje tylko 1, 47% ich uczestników. Zmianami, które wpłyną na poprawę tej sytuacji ma być m.in. wprowadzenie zatrudnienia trenerów pracy, którzy pomogą w adaptacji w nowym miejscu i będą wsparciem dla osób niepełnosprawnych. – Chcemy dać uczestnikom warsztatów terapii zajęciowej możliwość uczestniczenia w praktykach w zakładach pracy, by mogli sprawdzić, czy dadzą sobie radę, czy taka praca byłaby dla nich dobra, a dodatkowo chcemy przełamać w nich lęk przed pracą i samodzielnością – podkreślał wiceminister Michałkiewicz.
Zmienić się ma także sytuacja dorosłych osób autystycznych, które do tej pory rzadko trafiały do miejsc wsparcia. Rząd chce, aby w ramach działania Środowiskowych Domów Pomocy Społecznej były tworzone nieduże domy dla autystyków i specjalne miejsca im dedykowane. Dotacja z budżetu państwa na tworzenie tego typu miejsc może być o 30 procent wyższa.

Przykra sytuacja

Niemiła niespodzianka spotkała osoby niepełnosprawne, na co dzień poruszające się na elektrycznych wózkach inwalidzkich, które specjalnie przybyły na konsultacje, by osobiście wziąć udział w ważnym dla nich wydarzeni. Okazało się, że ci młodzi ludzie nie mogli się dostać do sali, w której odbywało się spotkanie. Prowadziło do niej pięć schodów, a jedynym dostępnym ułatwieniem dla osób niepełnosprawnych był bardzo stromy podjazd.
– Zostaliśmy zaproszeni na konferencję, zapewniano nas, że będzie dostępność dla osoby na wózku, że wszelkie architektoniczne bariery są usunięte. Przyjechaliśmy aż z Chełma– mówił zdenerwowany Jacek Bobruś, ojciec 25-letniego Mateusza. – Nie zgodziliśmy się na propozycje prowizoryczne, takie jak wniesienie wózka, bo one po prostu zagrażają bezpieczeństwu mojego syna. To bardzo przykre, że nie możemy wziąć udziału w konsultacjach do ustawy „Za życiem” , którą jesteśmy żywo zainteresowani, bo dotyczy ona zagadnień niepełnosprawności – dodał pan Jacek.
Jego syn, Mateusz, mimo, że porusza się na wózku i jest osobą niewidomą, na co dzień pracuje w zawodzie tyfloinformatyka (rozwiązania informatyczne dla niewidomych).
– Mateusz pracuje jako tyfloinformatyk, biegle włada angielskim, napisał klika instrukcji dla osób niewidomych i spełnia się w tym, co robi – wyjaśnia pan Jacek. W podobnie nieprzyjemnej sytuacji znalazł się pan Rafał, który porusza się na wózku inwalidzkim i od skończenia studiów z powodzeniem pracuje w swoim zawodzie. – Pracuję w domu, wykonuję prace zdalne, przez Internet, a kończyłem administrację – wyjaśnia. – Niestety, na początku bardzo trudno mi było znaleźć pracę, bo oferty rzadko kiedy są dostosowane dla osób na wózkach. Bardzo chciałem wziąć udział w dzisiejszych konsultacjach, ale okazało się, ze nie mogę, bo jest tylko luźny podjazd, który ugina się pod wózkiem, a schody są dość strome i wysokie. Niemożliwy jest wjazd wózkiem elektrycznym, który sam w sobie waży sto kilogramów, plus człowiek, który waży 50 kilogramów a wniesienie takiego ciężaru jest podwójnym ryzykiem dla osoby z niepełnosprawnością i dla osób wnoszących. Komuś się może noga poślizgnąć, kręgosłup nadwyrężyć – dodaje pan Rafał.
Z kuriozalnej sytuacji tłumaczyli się organizatorzy z Caritas Polska i przedstawiciele hotelu. – W naszych wymaganiach, które ogłosiliśmy w przetargu, znalazł się zapis, że hotel powinien być w pełni dostosowany dla osób niepełnosprawnych i nie sądziliśmy że wjazd zorganizowany w hotelu nie spełni tych oczekiwań – mówiła Katarzyna Gała z Caritas Polska.
– Spełniamy wszystkie ustawowe wymagania obowiązujące hotele w zakresie dostosowania do potrzeb osób niepełnosprawnych. Potwierdziła to niedawna kontrola Urzędu Marszałkowskiego. Nasi klienci każdorazowo robią też wizje lokalne przed organizacją wydarzeń dla osób niepełnosprawnych. W przypadku ostatniej konferencji przyjęto naszą infrastrukturę, jak poprzednio, bez żadnych zastrzeżeń – wyjaśniał Mirosław Obarski, rzecznik prasowy Hotelu Victoria. – Mamy świadomość wzrostu liczby ciężkich wózków inwalidzkich wyposażonych w akumulatory (ich waga przekracza 100 kg). To wyzwanie dla infrastruktury w przestrzeni publicznej, np. w hotelach. W czerwcu br. podjęliśmy decyzję o wyposażeniu Hotelu Victoria w dwie mechaniczne platformy, które pozwolą pokonać schody nawet na ciężkim wózku akumulatorowym. Nasze podejście wynika z troski o gości hotelowych, ponieważ udogodnienie tego typu jest poza ustawowym obowiązkiem – dodał Mirosław Obarski.
Jednocześnie przedstawiciel hotelu poinformował nas, że dla obu niepełnosprawnych udało się zorganizować spotkanie z wiceministrem Krzysztofem Michałkiewiczem podczas wspólnego obiadu. Jak zapewnia, Hotel Victoria jest wyposażony w liczne udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. Posiada pokoje dostosowane do ich wymagań oraz specjalne miejsca w sali restauracyjnej, które umożliwiają komfortowe zjedzenie posiłku. Recepcja dysponuje niskim blatem, przy którym można wygodnie zameldować się w hotelu, siedząc na wózku inwalidzkim. W części wspólnej są toalety dla osób niepełnosprawnych i typowe rozwiązania umożliwiające wprowadzenie wózka inwalidzkiego do hotelu i centrum konferencyjnego oraz windy z szerszym wejściem.
Emilia Kalwińska