Dali staroście za mało

Rada powiatu krasnostawskiego uchwaliła staroście Andrzejowi Leńczukowi nowe wynagrodzenie, ale niezgodne z prawem, bo dała za niską płacą zasadniczą i za małe dodatki funkcyjny oraz specjalny. Radni będą musieli zatem poprawić błąd i ustalić staroście pensję według obowiązujących przepisów.

Zgodnie z nowym prawem, starosta powiatu, w którym zamieszkuje od 60 do 120 tys. mieszkańców, może zarabiać maksymalnie nawet 20 130 zł. W takiej wysokości pensję dostał np. starosta chełmski Piotr Deniszczuk.

Maksymalna zasadnicza pensja dla starosty, według obowiązujących od niedawna przepisów, to 10 430 zł. Minimalne wynagrodzenie natomiast wynosi 80 proc. maksymalnej kwoty, czyli 8 344 zł. Dodatek funkcyjny nie może być mniejszy niż 2 760 zł i większy nić 3 450 zł. Dodatek specjalny z kolei wynosi 30 proc. płacy zasadniczej i dodatku funkcyjnego. Minimalna stawka to 3 331,20 zł, a maksymalna – 4 164 zł. Do tego należy doliczyć stażowe.

Rada powiatu krasnostawskiego, uchwalając staroście wynagrodzenie, nie trzymała się jednak tych stawek. Przyznała Andrzejowi Leńczukowi niższe kwoty, niezgodne z prawem. Wynagrodzenie zasadnicze ustaliła ma w wysokości 7 950 zł, czyli o 394 zł mniej, niż wynosi minimalna stawka, zgodnie z uchwaloną nową ustawą o wynagradzaniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe i przyjętym rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych. Starosta dostał też mniejszy dodatek funkcyjny. Rada zaniżyła go o 160 zł. Siłą rzeczy nie zgadza się też wysokość dodatku specjalnego. Różnica na niekorzyść starosty wynosi 166,20 zł. Andrzej Leńczuk dostał też zaniżony o kilkadziesiąt złotych dodatek stażowy, który wynosi 20 proc. płacy zasadniczej.

Starosta Leńczuk nie ukrywał zaskoczenia, gdy poinformowaliśmy go o błędzie, jaki popełniła rada uchwalając mu wynagrodzenie. – Projekt uchwały opiniował też radca prawny i wydawało się, że wszystko jest w porządku. Powiat krasnostawski był jednym z pierwszych, który nad tą sprawą się pochylił. Nie mieliśmy zatem punktu odniesienia. Być może źle został zinterpretowany zapis o dodatku stażowym, że wlicza się on w wynagrodzenie zasadnicze. Poczekamy na decyzję wojewody, który sprawuje nadzór nad samorządami. Jeśli wojewoda uchyli uchwałę, rada powiatu zajmie się nią jeszcze raz. Sami raczej nie będziemy do tego tematu wracać – stwierdził Andrzej Leńczuk.

Rada powiatu krasnostawskiego uchwaliła staroście wynagrodzenie w wysokości 15 305 zł. Gdyby uczyniła to zgodnie z prawem i wzięła pod uwagę tylko minimalne stawki, pensja Andrzeja Leńczuka wyniosłaby 16 104 zł brutto, czyli prawie 11,5 tys. zł netto. (ps)

2 KOMENTARZE

  1. Takim i podobnym inflacja nie groźna. A zwykli podatnicy muszą płacić podatki i utrzymywać całą plejadę urzędników, radnych, sołtysów etc. Czy ktoś wreszcie pomyśli i dokona zmian w podziale terytorialnym kraju. Przecież w samym tylko powiecie Krasnystaw mamy może kilkanaście malutkich gmin. W każdej z tych gmin mamy masę urzędników, radnych, sołtysów. Niestety większość z nich nic nie robi dla społeczności lokalnych, siedząc tylko dla kasy. A wystarczyłoby połączyć przynajmniej kilka gmin ze sobą, dać więcej uprawnień powiatom i zmniejszyć zwykłym ludziom podatki. Może wtedy mielibyśmy większą frekwencję na wyborach. Jesteśmy przekonani że partia która to zrobi wybory ma wygrane. Ludzie widzą ten bałagan i nie chodzą na wybory bo to jest ich forma protestu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here