Dekomunizacja policji

Policja ma być blisko ludzi i dla ludzi. Z takiego założenia wychodzi rząd i zapowiada czystkę w komendach. Ci, którzy zaczynali swoją karierę za komuny, spadną ze stołków komendantów. Niżsi szczeblem, którzy zaczynali pracę w MO i mieli chociaż epizod ZOMO, mogą natomiast zapomnieć o awansie.

PiS domaga się dekomunizacji w organizacjach państwowych. Jarosław Zieliński, wiceminister MSWiA odpowiedzialny za służby mundurowe, w rozmowie z Polską Agencją Prasową oświadczył, że od nowego roku funkcjonariusze, którzy zaczynali służbę w Milicji Obywatelskiej, Zmotoryzowanych Odwodach Milicji Obywatelskiej lub Służbie Bezpieczeństwa, nie będą już pełnili funkcji kierowniczych w policji. Powodem zmian ma być próba odbudowy wizerunku współczesnej policji – pozostający w czynnej służbie byli milicjanci nie kojarzą się pozytywnie Polakom. Poza tym trzeba wreszcie dać pole do popisu młodym i wykwalifikowanym funkcjonariuszom.
Mówi się, że w takim wypadku z posadą kierownika posterunku w Sawinie pożegna się asp. szt. Tadeusz Kendzierawski, który swoją karierę w służbie rozpoczął jeszcze przed 1990 r. Prawdopodobnie tak się jednak nie stanie. Podkom. Andrzej Fijołek z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie wyjaśnia, że z lubelskiego garnizonu 20 policjantów może liczyć się z utratą stołka. Są to naczelnicy wydziałów i ich zastępcy oraz komendanci komisariatów i zastępujący ich funkcjonariusze. Sami zdecydują czy wolą odejść na emeryturę, czy pozostać w policji, ale już jako szeregowi funkcjonariusze.

O ile z odwołaniem komendanta nie ma problemu, o tyle pozbycie się naczelników nie jest takie proste. Nie są oni zatrudnieni przez powołanie, więc konieczne jest zlikwidowanie bądź przekształcenie całego wydziału. Dlatego (przynajmniej jak na razie) „czystka” zostanie przeprowadzona jedynie na szczeblu komendantów miejskich i powiatowych. Potwierdza to poseł Beata Mazurek i rzecznik prasowy klubu parlamentarnego PiS. Posłanka uspokaja natomiast naczelników i zapewnia, że przez komunistyczny epizod w karierze nikt nie straci stanowiska. – Jednocześnie wszyscy policjanci, którzy rozpoczynali służbę w MO, ZOMO czy SB nie będą mogli już awansować – twierdzi B. Mazurek. (pc)