Dekomunizują ulice

Ulica Obrońców Pokoju nie zmieni nazwy na Obrońców Grodna. Dla Obrońców Pokoju radni znajdą w Lublinie inną ulicę.
Wniosek o zamianę nazwy z Obrońców Pokoju na Obrońców Grodna wniósł lubelski oddział Towarzystwa Przyjaciół Grodna i Wilna. Zdaniem TPGiW nazwa Obrońców Pokoju, przegłosowana w 1951 roku przez lubelską radę miejską, kojarzy się z walczącymi o wolność socjalistami, takimi jak Ludwik Waryński, Jarosław Dąbrowski, Walery Wróblewski czy komunistyczną działaczką Hanką Sawicką.
Na swoim ostatnim posiedzeniu zespół ds. nazewnictwa ulic Rady Miasta Lublin uznał jednak, że nie jest to wystarczający argument. – W ten sposób pod dekomunizację można byłoby podciągnąć wszystko. Nie oznacza to, że nazwa „Obrońców Grodna” przepadnie. Jest ona w banku nazw. Zostanie nią nazwana jedna z nowych ulic miasta. Jeszcze nie ustaliliśmy, która to będzie – wyjaśnia radny Marcin Nowak, przewodniczący zespołu.

Pozostałe oceni IPN

Zespół opiniował również zmianę nazw kilku innych ulic, których patroni utożsamiani są z reżimem komunistycznym czy PRL. Chodzi o ulice Lucyny Herc (na Felinie), Henryka Raabego (Śródmieście/Wieniawa), Jana Hempla (Śródmieście), Michała Wójtowicza (Czechów Południowy), czy plac Leopolda Seidlera (miasteczko akademickie UMCS)
– Kwestię nazw tych ulic przekazaliśmy lubelskiemu oddziałowi Instytutu Pamięci Narodowej. To IPN orzeknie, czy i których patronów należy zmienić i zaopiniuje nowych – dodaje Nowak.
Wśród proponowanych nowych patronów znajduje się między innymi Leonard Zub-Zdanowicz, cichociemny z okresu drugiej wojny światowej, żołnierz AK i Brygady Świętokrzyskiej.
Zgodnie z ustawą obowiązującą od tego roku samorządy mają czas na zmianę „komunistycznych” patronów ulic do końca sierpnia 2017 roku. Jeśli nie zrobią tego w tym terminie, uczynią to wojewodowie.
BCH