Deszcz łask św. Tereski

1 października Kościół obchodził wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza – jednej z najbardziej adorowanych i lubianych świętych.
W kościele o.o. karmelitów przy ul. Świętoduskiej 14 w Lublinie od 29 września trwało triduum przygotowujące do uroczystości, które prowadził o. Bazyli Mosionek OCD, zakończone mszą św. odpustową z odczytaniem intencji błagalnych i dziękczynnych oraz pobłogosławieniem róż i płatków róż symbolizujących obfity deszcz łask wypraszanych za pośrednictwem świętej z Lisieux, która żyła tylko 24 lata i 9 miesięcy, ale było to życie pełne wiary i miłości.
Wrażliwa, chora na gruźlicę, nierozumiana przez współsiostry, ofiarowała swe modlitwy i życie w intencji kapłanów i misjonarzy. Praktykowała drogę życia duchowego polegającą na bezgranicznym zaufaniu Bogu, przyjmowaniu jego woli, także gdy oznaczałoby to cierpienie, na akceptowaniu wszystkiego, co spotyka człowieka w jego codzienności, na ofiarowaniu siebie za innych przez modlitwy i ofiary. Na ołtarze zostali wyniesieni również rodzice Teresy: Ludwik i Zelia Martin.
Urodziła się 2 stycznia 1873 r. w Alencon w Normandii, we Francji, jako najmłodsza z dziewięciorga rodzeństwa. Rodzice byli bardzo pobożni. Ojciec był zegarmistrzem, a matka koronczarką. Niestety, zmarła na raka piersi, gdy Tereska miała 4 lata. Wówczas ojciec przeniósł się z dziećmi do Lisieux, gdzie brat żony prowadził aptekę. W wieku 8 lat dziewczynka rozpoczęła naukę w szkole klasztornej sióstr benedyktynek. Rok później jej siostra Paulina wstąpiła do klasztoru karmelitanek. Teresa postanowiła pójść w jej ślady, ale była jeszcze zbyt młoda. 13 maja 1883 r. została uzdrowiona z ciężkiej choroby za pośrednictwem Matki Boskiej Zwycięskiej.

Powołanie

W wieku 14 lat, w noc Bożego Narodzenia, otrzymała łaskę znoszenia cierpień. Stała się zdecydowanie dojrzalsza, co zauważyły i siostry, i ojciec. Latem Teresa odkryła w sobie powołanie misyjne. Poruszona do głębi obrazem ukrzyżowanego Jezusa odczuła potrzebę ratowania grzesznych dusz. Zanosiła żarliwe modlitwy w intencji nawrócenia mordercy trzech kobiet, o którego egzekucji przeczytała w gazecie. Niewykazujący wcześniej skruchy skazaniec w ostatniej chwili przed śmiercią trzykrotnie ucałował krucyfiks.
W tym czasie do klasztoru karmelitanek wstąpiła jej kolejna siostra, Maria. Tereska, ponieważ wciąż była za młoda, by zasilić grono karmelitanek, pielgrzymowała nawet w tej sprawie z ojcem do Rzymu. Papież Leon XIII nie podjął wiążącej decyzji. Mimo piętrzących się trudności przyszłej świętej udało się zrealizować swoje pragnienie i 9 kwietnia 1888 r. wstąpiła do Karmelu w Lisieux, gdzie przyjęła imię Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza. W 1890 r. złożyła śluby zakonne, a już rok później odkryła w sobie „małą drogę dziecięctwa duchowego”. Zapragnęła, by jej życie stało się aktem doskonałej miłości, a cierpienie – możliwością jej pogłębienia i wykazania. W tym czasie bardzo przeżywała przewlekłą chorobę ojca, z którym była bardzo związana emocjonalnie, a który zmarł w 1894 r. Od tej pory Teresa za namową s. Agnieszki, swojej zresztą rodzonej siostry, zaczęła spisywać swoją autobiografię.

Cierpienie

Nocą, w Wielki Piątek 1896 r., Teresa po raz pierwszy dostała krwotoku z płuc, co świadczyło o zaawansowanej gruźlicy Zmierzając ku śmierci, starała się pozostać wierna powołaniu miłości. Miłością bez granic kochała swoich najbliższych, współsiostry zakonne, a także oddalonych od Boga i Kościoła grzeszników. Wypraszała modlitwą dla nich łaski. Coraz bardziej chora, przeżyła mroźna zimę w nieopalonym klasztorze, spisując nadal swe doświadczenia. Wierzyła, że dopiero po śmierci zacznie się jej prawdziwa misja orędowniczki dla tych, których ziemska wędrówka jeszcze się nie skończyła. „Niebem moim będzie czynić dobrze na ziemi.(…) Po mojej śmierci spuszczać będę na ziemię deszcz róż” Zmarła w opinii świętości 30 września 1897 r. Już rok po śmierci, dzięki staraniom jej sióstr, ukazała się stworzona z jej pism książka „Dzieje duszy”, która podbiła cały świat i szybko została przetłumaczona na angielski i polski. Do dziś ukazała się w ponad 60 językach i dialektach, stając się jedną z najbardziej popularnych po Biblii książek chrześcijańskich. Ukryte wewnętrzne życie św. Tereski, jak się ją popularnie nazywa, stało się światłem i drogą dla wielu katolików. Święta przypomina wszystkim wierzącym, że trzeba zaakceptować własną ograniczoność i niedoskonałość, że trzeba pokonać własny egoizm i wyrzec się pychy w spojrzeniu na siebie i swe możliwości.

Gwiazda pontyfikatu

29 kwietnia 1923 r. papież Pius XI ogłosił Tereskę błogosławioną. Dwa lata później dokonał kanonizacji „gwiazdy swojego pontyfikatu”, jak o niej mawiał.
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus w ikonografii jest przedstawiana na podstawie autentycznych fotografii. Jej atrybutami są: Dziecię Jezus, księga, pęk róż i pióro. Jej kult rozwijał się bardzo prężnie. Powstało prawie 2 tys. kościołów ku czci świętej z Lisieux..Lubelska świątynia została erygowana 5 września 1937 r . Powstała w rozwijającej się wtedy dzielnicy przemysłowej „Za cukrownią” przy ul. Krochmalnej 47. Kościół pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus został wybudowany według projektu inż. J. Siennickiego. Jest to budowla jednonawowa o konstrukcji drewniano- murowanej, w stylu nowoczesnym, noszącym ślady konstruktywizmu. Kościół był kilkakrotnie remontowany. Wewnątrz świątyni znajdują się ołtarze drewniane. W ołtarzu głównym, też według projektu J. Siennickiego, umieszczono obraz św. Teresy.
Obok świątyni znajduje się dzwonnica, wybudowana, jako wotum na 1000-lecie chrztu Polski, z trzema dzwonami o imionach: Maryja Królowa Polski, św. Wojciech, św. Teresa. W 1999 r. przy kościele zbudowano grotę MB z Lourdes.

Odpust Za Cukrownią

Obecnie parafia pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus liczy 3820 wiernych, 4 października w parafii obchodzono uroczystości odpustowe. Głównej mszy św. odpustowej o godz. 12 przewodniczył ks. bp Ryszard Karpiński. W kościele znajdują się od 1997 r. relikwie świętej, podobnie jak w jednym z bocznych ołtarzy w kościele pw. św. Michała Archanioła. Od kwietnia do sierpnia 2005 r. doczesne szczątki św. Teresy peregrynowały, podobnie jak po wielu krajach, po Polsce. Zanotowano wtedy wiele powrotów do Boga, uzdrowienia na duszy i ciele, ukojenie serca i „deszcz łask”, które spłynęły na ludzi. Święta z Lisieux daje namacalnie odczuć nieskończoną dobroć i delikatność Boga, ukazując ogrom jego miłości, która, jak mówił św. Jan Paweł II, jest najbardziej podstawową rzeczywistością Ewangelii. I to on, 19 października 1997 r., w dwudziestym roku swojego pontyfikatu, na placu św. Piotra, wypełnionym wiernymi z wszystkich części świata, w obecności licznych kardynałów, arcybiskupów i biskupów, podczas uroczystej liturgii eucharystycznej ogłosił św. Teresę od Dzieciątka Jezus Doktorem Kościoła powszechnego.
Elżbieta Kasprzycka