Do żłobka jak po grudzie

Przez kilka dni dojazd do krasnostawskiego żłobka był utrudniony, co nie wszystkim mieszkańcom się spodobało. – Niefart polega na tym, że natężenie prac budowlanych przy tej drodze następuje wtedy, kiedy przyjeżdżamy po dzieci – komentuje mieszkaniec Krasnegostawu.

Jakiś czas temu rozpoczęła się budowa chodników łączących ul. Poniatowskiego z krasnostawskim żłobkiem. – Jak to w naszym kraju bywa, wszelkie roboty drogowe rozpoczynają się wraz z ostatnim dzwonkiem w pracy – napisał do nas, komentując inwestycję, mieszkaniec Krasnegostawu. Obok znajduje się bowiem zakład produkcji odzieży Coratex. Według autora listu, prace przy budowie chodnika zaczynały się właśnie wtedy, kiedy pracę w Coratexie kończy tzw. pierwsza zmiana, tak jakby inwestor nie chciał przeszkadzać w funkcjonowaniu zakładu. – Przy tej firmie znajduje się jednak także jedyny w mieście żłobek oraz przedszkole. Niefart polega na tym, że właśnie w czasie największego natężenie ruchu w tym miejscu, budowlańcy rozpoczynają prace. Dodam, że podjazd do owych instytucji jest jednokierunkowy.

Na moje pytanie, zadane gdy szedłem po dziecko do żłobka, gdzie jakieś oznaczenie, że fragment drogi jest nieprzejezdny i są utrudnienia, od Szanownego Pana Kierownika otrzymałem zwięzłe „spier…” – dodaje nasz Czytelnik. W efekcie autor listu zrobił zdjęcia z placu budowy. O inwestycję zapytaliśmy Roberta Kościuka, wiceburmistrza Krasnegostawu. Okazało się, że chodnik do żłobka budowany jest w ramach tzw. budżetu obywatelskiego, a inwestycja lada dzień powinna się zakończyć. – Byłem tam ostatnio i można było samochodem po tej drodze przejechać. Może autor tego listu trafił na moment, że na plac budowy wjechała jakaś ciężarówka i chwilowo dojazd był utrudniony. Takie sytuacje mogą się zdarzyć, za utrudnienia przepraszamy. Gdy już prace się skończą, wszyscy będą zadowoleni z nowego chodnika – skomentował Kościuk. (kg)