Dojechać do pól

Dariusz Stocki, wójt gminy Kamień, spotkał się z rolnikami i drogowcami w sprawie dojazdów do pól na odcinku w Strachosławiu, gdzie planowana jest ścieżka rowerowa. Zaproponowano rozwiązania, które być może pozwolą załagodzić wiszący w powietrzu spór.

Przez ostatnie tygodnie emocje w gminie Kamień wywoływał temat zjazdów do pól rolników wzdłuż drogi w Strachosławiu. Projekt planowanej tam ścieżki rowerowej w ramach projektu „Budowa niskoemisyjnego systemu transportu w Chełmskim Obszarze Funkcjonalnym” nie przewiduje budowy zjazdów do upraw na odcinku prawie 800 metrów. Dotychczas rolnicy w tym miejscu korzystali ze zjazdów, które przez lata sami sobie „wyjeździli”.

Mowa o dojeździe do pięćdziesięciu czterech działek rolnych. Dariusz Stocki, wójt gminy Kamień, przed epidemią spotykał się w tej sprawie z rolnikami i proponował, że gmina sfinansuje budowę kilku zjazdów. Informował, że budowa zjazdów do wszystkich upraw jest niemożliwa. Nie doszedł jednak do porozumienia w tej sprawie z rolnikami. Niedawno zapowiadali oni nawet, że zorganizują protest, bo przecież muszą mieć zapewniony dojazd do pól.

Ze względu na epidemię przez kolejne miesiące nie można było zorganizować spotkania w tej sprawie. Ale w ubiegłym tygodniu w końcu się to udało. Do świetlicy w Strachosławiu przyjechało około dwudziestu rolników i przedstawiciele Rejonu Dróg Wojewódzkich w Chełmie. Udało się wypracować plan działania. Wiadomo, że do 15 wrzenia ZDW wybudować ma nakładkę asfaltową na ponad 4-kilometrowym odcinku od skrętu do Józefina do drogi do Kumowa.

Dopiero potem będzie możliwe, aby złożyć wnioski o pozwolenie na budowę kilku zjazdów do pól. Wójt Stocki informuje, że dostęp do części upraw zwiększy się też dzięki planowanemu przez samorząd odtworzeniu 2-kilometrowego odcinka drogi gminnej w Strachosławiu. Aby umożliwić dojazd do pól, zaproponowano też wykonanie drogi wewnętrznej, na którą poszczególni dzierżawcy użyczyliby części swoich gruntów o szerokości trzech metrów.

– W ten sposób użytkownicy sąsiednich działek mieliby dojazd do pól, ale potrzebna jest zgoda wszystkich – mówi wójt Stocki. – Większość wyraża zgodę. (t)