Dołożyli do chodnika

Szybko i sprawnie radni z Wyryk uporali się z porządkiem obrad nadzwyczajnej sesji zwołanej na środę (16 sierpnia). Jednak nic w tym dziwnego, bo plan zawierał jedynie głosowanie nad przerzuceniem dodatkowych środków brakujących na budowę chodnika w Kaplonosach.

Środowa sesja została zwołana po to, by dołożyć brakujące pieniądze do budowy chodnika w Kaplonosach. Inwestycja jest realizowana wspólnie z powiatem włodawskim, który finansuje 40 procent zadania. Gmina Wyryki pokrywa pozostałe 60 procent. Okazało się jednak, że najniższa złożona przez wykonawcę oferta jest wyższa niż pula, którą na ten cel zarezerwowała gmina. Dlatego, by zadanie było wykonane, trzeba było dołożyć do „zaklepanych” 425 tys. zł kolejne 45 tysięcy. Większość radnych zgodziła się na takie rozwiązanie i uchwała została przyjęta. – Uważam, że chodnik w Kaplonosach jest bardzo potrzebny, poprawi on bezpieczeństwo osób poruszających się dotychczas poboczem drogi, szczególnie dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej w tej miejscowości – mówił po sesji radny, Mirosław Torbicz. – Ma on być wykonany wzdłuż całej miejscowości. Jednocześnie wierzę w to, że mój wniosek na dokończenie budowy chodnika przy drodze wojewódzkiej w Wyrykach-Adampolu również doczeka się realizacji w przyszłym roku – dodaje samorządowiec.

Na sesji przewodniczący rady Piotr Horszczaruk przedstawił zebranym skargę na działalność wójta wniesioną przez mieszkańca Wyryk-Kolonii. W piśmie skarżył się on, że Andrzej Ćwirta, mimo wielu próśb i interwencji, nie pozwala mu na przekopanie gminnej drogi, co umożliwiłoby mu odwodnienie posesji. Radni nie zajęli się rozpatrywaniem tego dokumentu. Przekazali go komisji rewizyjnej do zbadania, a temat ma powrócić na kolejnych posiedzeniach. (bm)