Domowi oprawcy pod sąd

Krzysztof P. – bezrobotny 50-latek z Siedliszcza jest oskarżony o znęcanie się nad matką w okresie od 17 grudnia 2019 do 1 maja 2020 roku, kiedy to w wyniku interwencji policji został zatrzymany. Jak ustaliła prokuratura, zaraz po wyjściu z więzienia recydywista wrócił do dawnych nawyków, tj. pijany wyzywał starszą kobietę, groził jej, znęcał się psychicznie i fizycznie. Akt oskarżenia przeciwko niemu jest już opracowany. Na proces 50-latek czeka w areszcie.


Również za znęcanie się odpowie niebawem Tomasz P. (39 lat) z Pławanic. 17 czerwca oskarżony został zwolniony z aresztu, przed sądem będzie więc odpowiadał z wolnej stopy. Jak wynika jednak z aktu oskarżenia, po alkoholu mężczyzna może być niebezpieczny. Śledczy przyjęli, że nad żoną znęcał się od 1 stycznia 2015 roku do 17 lutego br., zarówno gdy mieszkali oboje pod Chełmem, jak i w Norwegii. W tym czasie P. m.in. szarpał żonę, bił ją po całym ciele, poniżał, a także wyrzucił jej telefon przez okno i wybił szybę w jej samochodzie.

Do aresztu tymczasowego trafił natomiast 41-latek z Chełma, podejrzany o znęcanie się nad żoną i matką od wiosny ub. r. Domowy kat został zatrzymany na początku ubiegłego tygodnia, a w środę (24 czerwca) – doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Chełmie, gdzie usłyszał zarzuty. Jak ustalono, obie kobiety były notoryczne wyzywane i podduszane. 41-latek nocami nie dawał im spać, a w dzień rzucał w nie wszystkim, co nawinęło mu się pod rękę. (pc)