Dopiął swego

Piotr Głaz z Leszczan od lat domagał się umieszczenia w domu pomocy społecznej. Urzędnicy uważali, że to nie jest konieczne, ale 69-latek w końcu dopiął swego.

Historię Piotra Głaza z Leszczan zna większość mieszkańców gminy Żmudź i nie tylko. 69-latek jakiś czas temu zaprosił ogólnopolskie ekipy telewizyjne, aby nagłośnić swój problem. Od lat domagał się umieszczenia w Domu Pomocy Społecznej w Nowinach. Argumentował, że jest chory, potrzebuje stałej opieki i mieszka w starym, popadający w ruinę domu. Negatywną opinię w sprawie umieszczenia pana Piotra w DPS wydali radni gminy Żmudź, a potem Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Z decyzją SKO zgodził się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie. Ale jakiś czas temu lekarz orzecznik uznał, że mężczyzna wymaga stałej opieki i pomocy innych osób.

– Decyzja lekarza orzecznika zobligowała nas do umieszczenia pana Piotra w Domu Pomocy Społecznej i w dniu dzisiejszym nasi pracownicy socjalni przewieźli go do placówki w Nowinach – poinformowała w piątek Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź.

Pan Piotr, który niedawno za pośrednictwem „Nowego Tygodnia” prosił ludzi o to, aby zaopiekowali się jego psem, już nie musi się o to martwić.

– Pies ma opiekę, ale szukamy rodziny, która go przygarnie – mówi gospodarz gminy Żmudź. – Jeśli nie zgłosi się nikt chętny, gmina będzie musiała oddać psa do schroniska. (mo)