Dość życia w smrodzie

Z jednej ze studzienek w Kasiłanie wylewa się szambo. Odprowadzane są tam ścieki z kilkunastorodzinnego bloku. Okoliczni mieszkańcy mają dość niemiłosiernego smrodu. – Niech ktoś w końcu zrobi z tym porządek, bo w tym fetorze trudno żyć – apelują ludzie.

24-rodzinny blok w Kasiłanie ma skomplikowaną sytuację prawną. Właścicielem nieruchomości przez lata była Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Kasiłanie. Nie złożyła ona w terminie wniosku o przerejestrowanie do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego. W związku z tym budynek z początkiem 2016 roku uznano za wykreślony z rejestru sądowego. Zgodnie z prawem został on nieodpłatnie przejęty przez skarb państwa jako mienie pozostałe po rolniczej spółdzielni. Oznacza to, że włada nim chełmskie starostwo. Urzędnicy nie mają się jednak z czego cieszyć. Z blokiem w Kasiłanie, zamieszkiwanym obecnie na podstawie umów najmu przez dziewiętnaście rodzin, mają same problemy. W księdze wieczystej prowadzonej dla nieruchomości przez Sąd Rejonowy w Krasnymstawie, wpisana jest wielomilionowa hipoteka oraz ostrzeżenie o wszczęciu przez komornika postępowania egzekucyjnego. W tej sytuacji nikomu nie w smak inwestować w tego typu budynek. A sytuacja wymaga tego i to pilnie.
– Ze studzienki obok bloku wypływa szambo, a smród jest nie do wytrzymania – mówi jeden z mieszkańców gminy Leśniowice. – Mieszkańcy okolicznych domów mają już dość. Jak długo jeszcze mają wdychać ten fetor? Problem był zgłaszany w gminie, ale jakoś nikt nic z tym nie robi. W tym miejscu stała kiedyś oczyszczalnia, ale ona została wyburzona a działka sprzedana. A wygląda na to, że rury zostały w ziemi. To nie do pomyślenia!
Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice, zapewnia, że zrobił w tej sprawie, co należy. Gdy podczas zebrania wiejskiego mieszkańcy zgłosili mu problem, napisał pismo do starostwa.
– Napisaliśmy, że jest tam problem z odprowadzaniem ścieków – mówi wójt Radzięciak. – Nie jesteśmy właścicielem obiektu.
W chełmskim starostwie informują, że wójtowi Radzięciakowi odpowiedziano w tej sprawie w lipcu 2017 roku.
– W odpowiedzi poinformowano, że ze względu na brak w budżecie środków pieniężnych starostwo nie może podjąć obecnie działań w przedmiotowej sprawie – informuje chełmskie starostwo. – Nieruchomość nie posiada odpowiedniej infrastruktury technicznej przystosowanej do sprawnego odprowadzania nieczystości z tak dużego budynku mieszkalnego. Nieczystości są wywożone na bieżąco beczkowozem przez jednego z mieszkańców bloku. Jednakże czasami może zdarzyć się, że nieczystości po wypełnieniu studzienki przeleją się. Aby rozwiązać zaistniałą sytuację planowana jest przebudowa tej infrastruktury technicznej. Środki na ten cel zostaną przekazane przez wojewodę lubelskiego. Utrudnieniem jest jednak niezakończone przez komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym w Krasnymstawie postępowanie egzekucyjne w stosunku do tej nieruchomości. Po zakończeniu postępowania nieruchomość może zostać przesądzona na rzecz wierzyciela wpisanego w księdze wieczystej. (mo)