Dotrzeć do miejsc szczęśliwych

17 i 18 maja w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL odbywał się I Festiwalu Wschodnich Podróży „East est”. Gośćmi byli m.in. Leszek Mądzik, Piotr Milewski i Elżbieta Dzikowska.


– Ten wschód gdzieś w nas wszystkich tkwi, jesteśmy w nim uwikłani naszą historią – powiedział dr Dominik Maiński, koordynator i pomysłodawca festiwalu. – Ja sam się na wschodzie bardzo dobrze czuję, chociaż widzę, że nie jest to popularny kierunek. Ostatnio podróżując po Azji Centralnej: Kirgistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie czy Uzbekistanie przez trzy tygodnie nie spotkałem ani jednego Polaka. Trafiamy do Gruzji, Indii czy na wyspy tajskie, a omijamy niektóre państwa, dlatego właśnie chcieliśmy je podczas naszych spotkań pokazać – dodaje.

Uśmiech Azji

Jak podkreślał dr Maiński, warto podczas wypraw spotykać się z ludźmi, zwracając uwagę zwłaszcza na uprzejmość i otwartość na innych. Właśnie o uśmiechu ludzi Azji mówiła Elżbieta Dzikowska, historyk sztuki, sinolog, podróżniczka, dokumentalistka. Wspólnie z Tonym Halikiem prowadziła w telewizji program „Pieprz i wanilia”. W swoich podróżach wciąż szuka miejsc mało odkrytych. – Dzikim rejonem w Polsce są Bieszczady, moje ukochane góry.

Warto też wybrać się, by zobaczyć amazońską dżunglę. Jednym z krajów, który wciąż ma niezniszczoną, dziką przyrodę, jest maleńki kraj w Zachodniej Afryce–Gwinea Bissau. Nie widziałam tam jeszcze żadnych torebek plastikowych, które by przeszkadzały innym żyć – tłumaczy. – Ja sama chętnie wracam do mojej ukochanej Wenecji. Uważam ją za cud świata. Wielokrotnie wracałam też do Peru, bo aż trzynaście razy – dodała podróżniczka.

Festiwalowi towarzyszyły koncerty, wystawy oraz warsztaty, m.in. ceramiczne czy tworzenia orgiami. Kolejna edycja festiwalu za rok.

Emilia Kalwińska