Za droga ciepła woda…

Mieszkańcy osiedla XXX-lecia skarżą się na wysokie ceny podgrzewania wody. Przy okazji dodają, że czynsze w ChSM są wyższe niż w innych spółdzielniach.

– Dostałem bardzo wysoki rachunek za ciepłą wodę – skarży się jeden z mieszkańców osiedla XXX-lecie. – Metr sześcienny kosztuje ponad 30 zł! Podgrzanie wody to prawie 21 zł, zaś woda i ścieki razem to 9,56 zł. Zużywając tylko 10 m sześciennych miesięcznie za ciepłą wodę trzeba zapłacić ponad 300 zł. Mamy dopiero początek roku i obawiam się, czy w najbliższych miesiącach nie będzie podwyżki czynszu.
Mieszkańcy osiedla XXX-lecia, uważają, że ChSM jest bardzo droga. Ich zdaniem, inne spółdzielnie mają niższe stawki. – Rozmawiamy ze znajomymi i przy podobnym metrażu, zbliżonym zużyciu wody, mieszkając w ChSM płacimy znacznie więcej – mówi oburzony Czytelnik.
Maciej Cieślak, wiceprezes ds. technicznych w Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, podkreśla, że opłaty za podgrzanie wody są uzależnione od cen, jakie dyktuje Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. – Ciepło czerpiemy z miejskiej sieci. Spółdzielnia na tym nic nie zarabia. Kosztami, jakie ponosimy, obciążamy mieszkańców – mówi. – Opłaty za podgrzanie metra sześciennego wody we wszystkich czterech administracjach są różne. Najniższe w ADM III, czyli na osiedlu Kościuszki. Tam stawka wynosi 16,66 zł. W ADM II, czyli na XXX-leciu, podgrzanie metra sześciennego wody kosztuje 20,88 zł. Z kolei na Słonecznym i Zachodzie – 24,19 zł. W ADM I, na osiedlach Słowackiego i Kolejowa, opłata została ustalona na poziomie 19,70 zł. W administracjach II i IV funkcjonują jeszcze stare wymiennikownie grupowe, gdzie jeden węzeł zasila kilka budynków i koszty są wyższe. Tam, gdzie MPEC dostarcza ciepło bezpośrednio do bloków, jest taniej. Zwiększone zużycie ciepłej wody zawsze będzie odbijać się na wysokości czynszów.
Maciej Cieślak podkreśla również działania ChSM zmierzające do obniżenia kosztów. – Wymieniliśmy wodomierze na bardziej nowoczesne i są efekty, bo strata na wodzie wynosi poniżej 3 proc., a za bardzo dobry wynik uznaje się 5 procent – podkreśla wiceprezes. (ptr)