Droga jest, umowy brak

W ramach dużego przetargu na remont powiatowych dróg powstał ponad dwukilometrowy odcinek w gminie Sawin. Starosta liczył, że do inwestycji dołoży wójt Sawina, ale mimo ustnych deklaracji nie doszło do podpisania porozumienia ani intencyjnej uchwały Rady Gminy. A nowy asfalt już dawno leży.

Pod koniec 2017 roku starostwo rozstrzygnęło duży przetarg na remont prawie 50 km dróg w powiecie chełmskim. Przetarg rozpisano na pięć zadań. Pierwsze, które zakładało m.in. remont 2,4 km odcinka przez gminę Sawin (od drogi włodawskiej, przez Czułczyce do Wólki Czułczyckiej), zostało wykonane jeszcze w minionym roku. Powiat liczył na dofinansowanie od gmin, przez które biegną remontowane drogi. W niektórych przypadkach podpisano porozumienia w innych, tak jak w Sawinie, rozmowy skończyły się na ustnych deklaracjach. Nowy asfalt już dawno leży, a porozumienia z wójtem Sawina, ani nawet uchwały intencyjnej o wsparciu powiatu w inwestycji, nie ma.
– Planując remonty, zawsze kalkulujemy tak, by dać radę sfinansować je samodzielnie – mówi Piotr Deniszczuk, starosta chełmski.
Ale starosta nadal liczy na wsparcie a wójt zapewnia, że chce z deklaracji się wywiązać.
– Nie mogłem podpisać umowy, bo nie ma uchwały intencyjnej Rady Gminy – mówi. – Sesja zaplanowana jest na 31 stycznia i wtedy radni zdecydują. Wszystkim nam zależy na remontach dróg.
Według wstępnych deklaracji wójta, gmina miałaby dołożyć do remontu drogi 250 tys. zł. To mniej niż połowa kosztów prac, które powiat szacuje na około 600 tys. zł.
Mimo trudności finansowych i ciążących na gminie zobowiązaniach wobec firmy Haller w tym roku w Sawinie uda się wysupłać trochę pieniędzy w budżecie i przeprowadzić kilka remontów gminnych dróg. Dojazdu do wsi doczekają się m.in. mieszkańcy Radzanowa, bo gminie udało się pozyskać na remont drogi ponad 240 tys. zł w ramach PROW z Lokalnej Grupy Działania. 138 tys. zł samorząd dołoży z własnego budżetu. Ale urzędnicy starają się też, by do remontu dołożyły Lasy Państwowe. (bf)