Drogowa prowizorka

Drogowcy załatali dziury powstałe po naprawach wodociągów… wykładając kostkę brukową. Mieszkańcy Krasnegostawu przecierają oczy ze zdumienia. – Co gorsze najbardziej widoczne jest to na ul. PCK i Sikorskiego, które niecały rok temu zostały zmodernizowane. To kiepska wizytówka dla miasta przed zbliżającymi się Chmielakami – irytuje się nasz Czytelnik.
18 lipca na naszego redakcyjnego maila dostaliśmy zdjęcia kilku krasnostawskich ulic oraz komentarz jednego z mieszkańców dotyczący sposobu ich naprawy. – Od dłuższego czasu da się zauważyć, że wodociągi krasnostawskie mają dziwną modę do naprawiania nawierzchni po wykopach związanych z awariami, kostką brukową zamiast asfaltem. Nie byłoby to nic dziwnego, gdyby sytuacja była przejściowa, ale tak nie jest. Wygląda na to, że ktoś uznał, że najlepsza jest prowizorka, dzięki czemu spora część ulic zamiast asfaltu ma czerwoną kostkę w miejscach dawnych awarii wodociągów – czytamy w mailu. Według mężczyzny bulwersujący jest przede wszystkim fakt, że takie prowizoryczne naprawy dotknęły nie tylko ulice, które czekają na remont, co można by jeszcze usprawiedliwić, ale też nowo przebudowane drogi. – Najbardziej widoczne jest to na ul. PCK i ul. Sikorskiego. Drogi te niecały rok temu przeszły remont i huczne otwarcie przez lokalnych włodzarzy, a już są połatane kostką i nie widać, by ktoś spieszył się z naprawieniem nawierzchni zgodnie z jakimkolwiek standardem. Dziwi też brak reakcji powiatu, który jest zarządcą tych ulic. Poza tym mając w perspektywie Chmielaki i to, że ul. Sikorskiego jest jedną z głównych ulic wjazdowych do miasta to stanowi to kiepską wizytówkę zarówno dla miasta jak i imprezy, tym bardziej, że na tych ulicach opiera się cały ruch samochodów w trakcie Chmielaków – zauważa nasz Czytelnik. Mieszkaniec Krasnegostawu zauważa, że problem nie dotyczy tylko ul. PCK i Sikorskiego. Podobna kostka pojawiła się na: ul. Poniatowskiego (na krzyżówce z ulicą dojazdową do Lidla), ul Piłsudskiego (na skrzyżowaniu z ul Konopnicką), na ul. Konopnickiej („gdzie ewidentnie poniosła kogoś ułańska fantazja, łatając ogromny kawałek drogi kostką, co jest kiepską wizytówką otwartego Centrum Integracji Społecznej w dworku starościńskim”). – Należy też zauważyć, że kostka nie jest bezpiecznym rozwiązaniem, bardzo szybko ulega zniszczeniu, a po deszczu staje się bardzo śliska i niebezpieczna dla kierowców. Czas w końcu, by ktoś wziął się do roboty i skończył z tą prowizorką bo to nie jest duży koszt tylko widocznie komuś się nie chce ruszyć głową – podsumowuje autor listu. (kg)