Dusił, by okraść

Napadł na mieszkańca Krasnegostawu i zaczął go dusić, by zabrać mu zegarek i sygnet. Policjanci szybko ujęli bandytę, którym okazał się 46-letni mieszkaniec gminy Żółkiewka.

Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem, 13 listopada, w centrum Krasnegostawu. Gdy tylko dyżurny tutejszej policji otrzymał informację o rozboju, natychmiast wysłał w teren kilku mundurowych.

– Z relacji zgłaszającego wynikało, że idąc jedną z ulic został zaatakowany przez nieznanego mu mężczyznę – relacjonuje Jolanta Babicz, rzecznik krasnostawskiej policji. – Napastnik miał go podduszać i zabrać mu zegarek oraz sygnet. Następnie uciekł.

Policjanci szybko namierzyli i zatrzymali podejrzanego. Okazał się nim 46-letni mieszkaniec gminy Żółkiewka. Delikwent jest dobrze znany organom ścigania. Był już karany za podobne przestępstwo. Funkcjonariusze odzyskali skradzione mienie. W chwili zatrzymania 46-latek miał prawie półtora promila alkoholu w organizmie. Od razu trafił do policyjnego aresztu.

W środę, 16 listopada, sąd przychylił się do wniosku policji i prokuratury i zastosował wobec bandyty środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Z uwagi na to, że podejrzany był już karany za rozbój, za swój nowy „wyczyn” będzie odpowiadał w warunkach recydywy. (kg)