Dwa tajemnicze zgony

W kuchni jednego z mieszkań w Krasnymstawie znaleziono ciało 51-letniej kobiety. W Surhowie (gmina Kraśniczyn) w przydrożnym rowie odkryto zwłoki 54-latka. – Na razie nie znamy przyczyn tych zgonów – podkreśla Zenon Bolesta, szef krasnostawskiej prokuratury. Tajemniczo wygląda zwłaszcza śmierć kobiety. Na jej ciele wykryto bowiem drobne obrażenia.

W nocy z poniedziałku na wtorek (10/11 kwietnia) z krasnostawską policją skontaktował się roztrzęsiony mężczyzna. – Człowiek ten twierdził, że jego żona nagle przewróciła się w kuchni i zmarła – mówi Zenon Bolesta, szef Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. Na miejsce natychmiast udały się policyjne patrole, ciało zbadał lekarz. 51-latka rzeczywiście leżała w kuchni na podłodze, wokół porozrzucane były naczynia. – Kobieta miała na ciele widoczne jakieś obrażenia, dlatego jej mąż został zatrzymany – informuje Bolesta. Dzień później okazało się, że wspomniane obrażenia nie mogły przyczynić się do śmierci 51-latki i mężczyznę zwolniono do domu. – Dalsze badania przeprowadzać będzie zakład medycyny sądowej. Dopiero wtedy poznamy przyczyny zgonu mieszkanki Krasnegostawu – informuje prokurator.
Dzień później szef krasnostawskiej prokuratury musiał oglądać kolejne zwłoki. W Surhowie, w gminie Kraśniczyn, w przydrożnym rowie znaleziono martwego 54-latka. Sekcja wykazała, że nie został potrącony przez samochód, przyczyna jego śmierci pozostaje jednak nieznana. Mają ją wyjaśnić dokładne badania. (kg)