Dwulatek walczy o życie

Kobieta, która zginęła w wypadku w Dziecininie, mieszkała z mężem pod Lublinem, ale pochodziła z Krasnegostawu. Ich 2-letni syn utrzymywany jest w stanie śpiączki farmakologicznej.
Przypomnijmy. Tragedia rozegrała się w niedzielę (30 października) ok. godz. 11.15 na drodze krajowej nr 17 na granicy gmin Fajsławice i Łopiennik Górny. Audi a4 jadące w kierunku Krasnegostawu w Dziecininie, podczas wyprzedzania kilku innych pojazdów, zderzyło się z prawidłowo jadącą skodą superb. W efekcie oba samochody wypadły do przydrożnego rowu. Na miejscu zginął kierowca audi i jadąca z nim kobieta. – Znajdujące się w tym pojeździe kilkuletnie dziecko śmigłowcem zostało przetransportowane do szpitala w Lublinie – relacjonował na gorąco Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Do szpitala przewieziono także dwoje 25-latków z gminy Wojsławice, jadących skodą. Przez dłuższy czas nie było wiadomo, kim są ludzie, którzy zginęli w wypadku. W poniedziałek jedna z lubelskich gazet napisała, że zmarli mieli 29-30 lat i mieszkali w gminie Żółkiewka. Dziś wiemy, że była to błędna informacja. – Małżeństwo to mieszkało w Wólce pod Lublinem, ale z Krasnegostawu pochodziła zmarła kobieta – informuje Zenon Bolesta z krasnostawskiej prokuratury. Ich 2-letnie dziecko, które wypadek przeżyło, jest w stanie krytycznym. – Ma poważne obrażenia wewnętrzne i utrzymywane jest w śpiączce farmakologicznej – mówi Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Jadący skodą 25-latkowie z Wojsławic nadal przebywają w szpitalu. (kg)