Dyrektor nie wytrzymał ciśnienia

Arkadiusz Klucznik złożył rezygnację ze stanowiska dyrektora Teatru Andersena. To była już druga jego rezygnacja. Tym razem prezydent Lublina ją przyjął i raczej nie widzi perspektyw dla dalszej współpracy z Klucznikiem. Powodem pierwszej rezygnacji był zły stan techniczny budynków klasztoru oo. Dominikanów, w których mieścił się do tego roku teatr.
Budynki klasztoru ojcu dominikanów przy ulicy Jezuickiej nie spełniały warunków bezpieczeństwa, dlatego Teatr Andersena przeniósł się w tym roku do Centrum Spotkania Kultur. Jest to jego tymczasowa siedziba, bo docelowo tatr dla dzieci ma się mieścić w odremontowanym Domu Kultury Kolejarza przy ul. Kunickiego. Budynek musi zostać najpierw przebudowany i zaadaptowany do nowej funkcji. W lipcu tego roku ratusz rozpisał przetarg na jego remont. Koszty mają zamknąć się w kwocie 22 mln złotych. Część środków ma pochodzić z funduszy unijnych. W nowym budynku ma być miejsce na dwie sceny ( jedna z widownią na 250 osób, druga – dla 100 widzów), salę do prób oraz pełne zaplecze magazynowo-techniczne, pozwalające na sprawne funkcjonowanie teatru. W obecnej siedzibie teatr zajmuje kilka oddalonych od siebie pomieszczeń. W dodatku musi dzielić się swoją scena z innymi instytucjami obecnymi w CSK. – Głównym powodem rezygnacji pana dyrektora była jego bezsilność. Trudno było organizować funkcjonowanie teatru w nowej siedzibie, gdy dyrekcja nie ma wpływu na to, kiedy będzie można skorzystać ze sceny kameralnej – mówi Dariusz Arbaczewski z Teatru Andersena.

Trudności lokalowe związane z przeprowadzką, brak miejsc do organizowania prób czy zaplecza teatralnego położonego w jednym miejscu: wszystko to sprawiło że dyrektor postanowił kolejny raz ustąpić ze swojego stanowiska. – Na chwilę obecną trwają jeszcze procedury związane z wygaśnięciem stosunku pracy, które są następstwem złożonego wypowiedzenia. Jeszcze w tym roku, gdy będzie to już możliwe, zostanie wybrana osoba pełniąca obowiązki dyrektora teatru. Następnie planujemy rozpisanie konkursu i wyłonienie osoby, która obejmie to stanowisko – mówi Olga Mazurek – Podleśna z biura prasowego ratusza.
Ustępujący dyrektor zaproponował Ratuszowi że jest w stanie przez jakiś czas pracować jako konsultant artystyczny zespołu, który prowadził od dziesięciu lat, ale prezydent Krzysztof Żuk takiej możliwości nie podjął. – W tym momencie nie ma planów dotyczących innej formy współpracy – informuje Olga Mazurek-Podleśna. Arkadiusz Klucznik był jednym z najdłużej pracujących dyrektorów lubelskiego teatru lalkowego. Za jego kadencji powstało osiem premierowych spektakli a Teatr zdobył międzynarodowe uznanie. Zawsze oblegany przez młodych widzów, lubelski teatr dla dzieci nigdy nie narzekał na pustą widownię. Do nowej siedziby na ulicy Kunickiego przeprowadzi się najprawdopodobniej dopiero w 2020 roku.
(EM.K.)