Działkowcy ocalili ogrody

Ogródki działkowe pozostaną na Podzamczu. Na ostatniej sesji Rady Miasta Lublin działkowcy, którzy złożyli w tej sprawie projekt uchwały obywatelskiej, zyskali pewność, że tereny ich ogrodów położone między al. Unii Lubelskiej i al. Tysiąclecia pozostaną nienaruszone.


Wcześniej miasto planowało na tych terenach urządzić kolejny miejski park i zrobić wielki staw królewski.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że pan prezydent w końcu wypowiedział te słowa, na których tak bardzo nam zależało, że na naszych działkach będzie geodezyjnych zapis „zieleń działkowa”. Nie „zieleń rekreacyjna”, nie „parkowa” tylko właśnie „działkowa”, bo ogrody są płucami naszego miasta – mówiła tuż po głosowaniu radnych Iwona Kwiecińska-Goździk z ROD „Podzamcze”, przedstawicielka działkowców.
Obecnie 34-hektarowy teren ROR „Młynarz”, „Podzamcze”, „Robotnik” i „Nasza Zdobycz” użytkowany jest przez 907 rodzin oraz ich licznych znajomych, co daje liczbę kilku tysięcy osób. – To dorobek kilku pokoleń lublinian, którzy przekształcili ugory w miejsce dające ludziom radość – przekonują działkowcy. Głosowanie radnych poprzedziła gwałtowna dyskusja. Mimo iż prezydent od razu zabrał głos w obronie ogrodów, radni postanowili jeszcze o sprawie podyskutować. Głos zabrało 10 radnych, zarówno z PiS jak i z koalicji rządzącej PO – Wspólny Lublin. Sprawę zapisu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ostatecznie podsumował prezydent Lublina. – Plan zagospodarowania terenów Bystrzycy jest nam potrzebny, obejmuje szerszy zakres niż ogrody, ale one nie są w żaden sposób zagrożone – przekonywał Krzysztof Żuk. – Nie ma intencji, nie było i nie będzie takich działań, które likwidują ogrody działkowe, bo to jest stały element w przestrzeni miasta – dodawał.
Zebrani licznie w sali posiedzeń rady miasta działkowcy nagrodzili go za te słowa brawami. Dyskusja, jaką toczyli ze sobą radni, dotyczyła w większości kwestii formalno-prawnych związanych z projektem uchwały obywatelskiej przygotowanej przez działkowców, w której znalazły się pewne nieścisłości prawne. Nie zabrakło też politycznych uszczypliwości. Za ochroną ogrodów działkowych głosowało 29 radnych.
Emilia Kalwińska