Działkowcy proszą o więcej

Miasto, zgodnie z daną na początku tego roku obietnicą, uporządkowało chodnik przy ulicy Działkowej, o co prosili właściciele położonych przy niej ogródków działkowych. Ale działkowcy wskazują, że parę rzeczy, o które wówczas wnioskowali, jest jeszcze do zrobienia.


– Ulica jest dziurawa, chodnik zarośnięty, a latarnie zniszczone – narzekali działkowcy, którzy zgłosili się do nas na początku tego roku z prośbą o nagłośnienie ich problemu i przekonanie miasta, by zajęło się jego rozwiązaniem. Sprawę opisaliśmy w artykule „Działkowa dziurawa i zarośnięta”.

– Prace w zakresie oczyszczenia chodnika i uzupełnienia ubytków na ul. Działkowej wykonamy do końca stycznia, a usunięcie latarni jest uzależnione od kosztów realizacji innych prac remontowo-utrzymaniowych zaplanowanych na rok 2020 – zadeklarował nam wówczas Grzegorz Jędrek z biura prasowego w lubelskim magistracie.

Okazuje się, że miasto dotrzymało słowa, ale pewne rzeczy zostały jeszcze do zrobienia. – Na ulicy pojawiły się już nowe dziury, a chodnik wymaga dodatkowego wzmocnienia, ponieważ na dużej części jest on wykonany jedynie z destruktu asfaltowego. Dalej bardzo liczymy także na zdemontowanie zagrażających bezpieczeństwu i nieczynnych od kilkudziesięciu lat betonowych latarni – mówi pani Bogumiła, działkowiczka, która poprosiła nas o interwencję.

– ZDiM przeprowadził wizję lokalną w terenie. Na wlocie ul. Działkowej do ul. Mełgiewskiej znajdują się drobne ubytki w jezdni. Nie stwarzają one niebezpieczeństwa w ruchu drogowym ale zostaną do końca kwietnia uzupełnione asfaltem lanym – zapowiada Grzegorz Jędrek.

W sprawie poprawienia chodnika oraz usunięcia starych latarni działkowcy muszą się jednak uzbroić w cierpliwość. – Słupy te nie stanowią niebezpieczeństwa w ruchu drogowym. Aktualnie nie można precyzyjnie podać daty ich usunięcia. W chwili obecnej brak jest także możliwości finansowych ułożenia warstwy bitumicznej na warstwie destruktu bitumicznego – dodaje Jędrek. Marek Kościuk