Dzieje się na Bazylanach

Unikanie organizacji walnego zebrania, dopuszczanie na wewnętrzne parkingi osób spoza osiedla, niedziałające kamery monitoringu i tolerowanie „nielegalnych ogródków”. Lista zastrzeżeń do prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej „Bazylany” w Chełmie jest spora. Adam Pękała wszystkie odpiera.

Mieszkańcy bloków Spółdzielni Mieszkaniowej „Bazylany” w Chełmie zwrócili się do nas z prośbą o interwencję.

– Czy moglibyście zapytać prezesa SM Bazylany, kiedy w końcu odbędzie się walne zgromadzenie, bo Spółdzielnia boi się tego jak ognia – sugerują.

Według spółdzielców wynika to z wielu spraw, niewygodnych dla prezesa Adama Pękały. – Za nasze pieniądze buduje się parkingi, a korzystają z nich przyległe wspólnoty mieszkaniowe. Chcemy szlabanu na wjeździe na nasze osiedle – podnoszą mieszkańcy SM „Bazylany”. – Drugi zarzut dotyczy monitoringu. Mieszkańcy płacą w czynszach na jego utrzymanie, a tymczasem niektóre kamery są popsute. – Np. przy ul. Małchowskiego 2 kamera nie działa już ponad trzy lata – przekonują spółdzielcy.

Części mieszkańców nie podobają się też „nielegalne ogródki”, jakie pojawiły się na osiedlu. – Są one samowolnym zajęciem terenów na osiedlu przez niektóre osoby, bez uprzedniej formalnej zgody wyrażonej przez Spółdzielnię. Działanie to jest całkowicie bezprawne – twierdzą. Zarzut w sprawie „ogródków” nie dotyczy jednak tylko legalności ich powstania, ale i wykonania. Zdaniem skarżących, iektóre są nieestetyczne, więc psują wizerunek osiedla. Czy mają rację?

Adam Pękała, prezes SP Bazylany, nie zgadza się z opiniami spółdzielców. Twierdzi, że wcale nie unika walnego, przeciwnie, zamierza je zorganizować, ale już po wakacjach. – Członkowie Spółdzielni zostaną powiadomieni na początku września 2022 r. o terminie zwołania walnego zgromadzenia, które odbędzie się w ostatnim tygodniu września – mówi.

– Kwestia parkowania mieszkańców sąsiadujących wspólnot mieszkaniowych znana jest zarządowi. Zostały umieszczone oznakowania informujące, kto może korzystać z parkingów na terenie Spółdzielni. Przeprowadzane są indywidualne rozmowy z właścicielami pojazdów niestosujących się do zasad parkowania – podkreśla Pękała.

Prezes zauważa, że każdy mieszkaniec spółdzielni, a także osoby posiadające tytuły prawne do lokali na jej terenie, nawet, jeżeli w rzeczywistości mieszkają gdzie indziej, mają prawo parkować na SM Bazylany. – Co do umieszczenia szlabanu na wjeździe, a mamy cztery wjazdy na osiedle, należy pamiętać, że w zasobach Spółdzielni mieszczą się lokale użytkowe, takie jak sklep spożywczy, przychodnia, zakład fryzjerski itp., do których powinny mieć dostęp nie tylko zmotoryzowani mieszkańcy Spółdzielni, ale także służby ratunkowe, porządkowe, komunalne oraz osoby np. przywożące chorych pacjentów do przychodni, a także klienci lokali użytkowych – przekonuje prezes SM Bazylany.

Pękała potwierdza, że kamera na bloku przy ul. Małachowskiego 2 przez jakiś czas nie działała, ale już została naprawiona. – Pozostałe 15 kamer też działa. Za system monitoringu właściciele lokali płacą 1 zł na miesiąc i za te pieniądze jest on rozbudowywany – informuje prezes.

Za absurdalny uważa Pękała wniosek w sprawie likwidacji ogródków. Zwłaszcza w dobie promowania tzw. łąk kwietnych. – Osoby zajmujące się pielęgnacją ogródka to przeważnie osoby starsze, które czerpią z tej pracy same korzyści, takie jak ruch na świeżym powietrzu, odskocznia od spraw codziennych – przekonuje. Ogródki poprawiają według Pękały wizerunek „zabetonowanych” osiedli mieszkaniowych. – Możemy zauważyć na tych ogródkach jedynie rośliny typowo ozdobne, krzewy i kwiaty – dodaje.

Pękała powołuje się też na art. 206 kodeksu cywilnego, który mówi, że „każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli”. – Sprawy korzystania z nieruchomości spółdzielczych reguluje dodatkowo „Regulamin porządku domowego” – podsumowuje Pękała. (kg)