„Dzikie Różdżki” od dzikich dzieci

Jedną z „Dzikich Różdżek” od „Dzikich Dzieci” otrzymał prezydent Krzysztof Żuk

Dzieciaki biorące udział w wakacyjnych zajęciach Rezerwatu Dzikich Dzieci kończą sezon i nagradzają. W planach kolejny rezerwat, tym razem blisko Czechówki.


30 września dzieci, które przez cały sezon korzystały z Rezerwatu Dzikich Dzieci, wręczyły własnoręcznie przygotowane nagrody – „Dzikie Różdżki” – osobom, które najbardziej im sprzyjały. Różdżkami obdarowano: Krzysztofa Żuka, prezydenta Lublina, Aleksandra Szpechta, dyrektora Centrum Kultury, które jest koordynatorem rezerwatu. Różdżki trafiły też do członków Lubelskiej Grupy Badawczej i najbardziej zaangażowanego w zabawę z dzieciakami playworkera Jacka Jaco Harasimiuka.

Rezerwat Dzikich Dzieci to pierwszy w Polsce przygodowy plac zabaw, na którym dzieci przez sześć miesięcy bawiły się bez ingerencji osób dorosłych. Ich aktywność zależała od przygotowanych materiałów – same budowały sobie miejsca do zabawy i pod dyskretną kontrolą dorosłych uczyły się korzystać z pił, siekier czy młotków. Lubelski rezerwat składał się ze strefy ścisłej (dla dzieci w wieku 7-15 lat) oraz strefy buforowej (dzieci poniżej 7. roku życia z opiekunami, dla których przeznaczona była błotna kuchnia).

W tym roku, w ramach Budżetu Obywatelskiego, jest szansa na kolejną edycję Rezerwatu, tym razem w nowej lokalizacji, na działce pomiędzy ul. Puławską a Skautów, tuż nad rzeką Czechówką. To teren na styku czterech dzielnic: Czechowa Południowego, Wieniawy, Sławina i Sławinka. Rezerwat ma być czynny od maja do października przyszłego roku i dostępny dla większej niż dotychczas liczby dzieci.

Koszt całości projektu, obejmujący przygotowanie terenu i szkolenie tzw. playworkerów, czyli osób będących z dziećmi w Rezerwacie jako strażnicy zabawy, to 300 000 zł. Na projekt M-119 „Rezerwat Dzikich Dzieci – 2019 – park kreatywności i kontaktu z przyrodą” głosować można w tegorocznym Budżecie Obywatelskim.

Emilia Kalwińska