Dziura za dziurą…

Kierowcy jeżdżą slalomem między dziurami w asfalcie i przeklinają drogowców, na czym świat stoi. Chełmskie drogi nigdy nie były idealne, ale tylu ubytków w nawierzchniach, ile jest w tym roku, już dawno nie było…

Ulica Powstańców Warszawy już dawno nie wyglądała tak tragicznie. Odcinek przed Szkołą Podstawową nr 11 jest w opłakanym stanie. Dziury trzeba omijać też przy ul. Nowy Świat, od Lwowskiej do wjazdu na parking akademika PWSZ. Sporo poprawek drogowców czeka też na ul. Wieniawskiego, Ogrodowej i Pszennej. Na każdym osiedlu jest coś do zrobienia. Kierowcy od ponad dwóch miesięcy czekają na załatanie dziur i doczekać się nie mogą.

– Chełm nigdy nie miał idealnych dróg – mówi mieszkaniec jednego z bloków przy Powstańców Warszawy. – To, co dzieje się w tym roku, jest jednak trudne do opisania. Po mieście jeździ się bardzo ciężko. Nie pamiętam, kiedy ostatnio było aż tyle dziur w nawierzchniach! Za rządów prezydent Agaty Fisz też było wiele ubytków w drogach, ale już w kwietniu drogowcy zaczynali je łatać. Słyszeliśmy, jaka jest sytuacja finansowa miasta, ale z drugiej strony po to płacimy podatki do miejskiej kasy, by jeździć po w miarę równych drogach.

Jakub Banaszek, prezydent Chełma, zapewnia, że na najbliższej sesji rady miasta, która odbędzie się we wtorek 28 maja, przedstawi uchwałę o zmianach w budżecie, w której będą zapisane pieniądze na bieżące utrzymanie dróg w mieście, w tym właśnie remonty. Prezydent mówi też, że w tym roku, oprócz odcinka ul. Kolejowej, miasto będzie chciało wykonać przebudowę ul. Dreszera oraz Ceramicznej, od bloków komunalnych do granicy z gminą Chełm. Na te dwie inwestycje miasto ubiega się o rządową dotację. (s)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here