Emerytura to przywilej

Dlaczego pracownicy chełmskiego szpitala, którzy mają uprawnienia emerytalne blokują stanowiska młodym? – pyta nasza Czytelniczka. – Z wielką chęcią zatrudnimy specjalistów, ale ich nie ma – odpowiada dyrekcja.

Do rzekomego „blokowania” miejsca dla młodych pracowników miałoby dochodzić w Zakładzie Diagnostyki Laboratoryjnej i serologii. – Ludzie przechodzą sobie na emeryturę, a za chwilę są na nowo zatrudniani na te same stanowiska – mówi nasza Czytelniczka i pyta czy tak powinno być. – Przecież przez to młodzi nie mają szansy na etat.

Mariusz Kowalczuk, zastępca dyrektora ds. administracyjnych w chełmskim szpitalu, mówi, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej. – Akurat kierownik laboratorium rzeczywiście odeszła na emeryturę i właśnie zastępuje ją młoda osoba. W tej chwili obowiązki kierownika ZDL pełni Aleksandra Kurpiel – tłumaczy. – Natomiast serologia nie ma kierownika, bo ze względu na wprowadzanie oszczędności w szpitalu od dłuższego czasu nie jest oddzielną komórką. Pracują tam dwie osoby, które mają odpowiednie uprawnienia diagnostyczne, m.in. do potwierdzania grupy krwi pacjentów. I chętnie zatrudnimy młodych diagnostów z takimi kwalifikacjami i uprawnieniami.

Szpital nie od dzisiaj ma kłopot z kadrą medyczną. Lekarzy specjalistów brakuje praktycznie na wszystkich oddziałach i każdy chętny doktor dostanie etat albo możliwość dyżurowania – gdyby tylko miał na to ochotę. Lecznica stale ogłasza nabory specjalistów. I od dawna posiłkuje się emerytowanymi lekarzami, którzy zgadzają się dyżurować na oddziałach albo przyjmować w przychodni.

– Uprawnienia emerytalne to wypracowany przywilej, z którego każdy, kto go nabędzie, może skorzystać, ale nie ma obowiązku – wyjaśnia M. Kowalczuk. (bf)