Fałszywy lekarz

Oszuści posuwają się do coraz bardziej wyrafinowanych metod. Wyjątkową bezczelnością wykazał się 34-latek, który nękał schorowanych ludzi w szpitalu. Wmawiał im, że jest lekarzem!


Mężczyzna nie ma stałego miejsca zamieszkania. Jeździł po całym regionie. Nocą dostał się na jeden z oddziałów szpitala w Tomaszowie Lubelskim. Ubrał się w biały fartuch i przysiadał się do pacjentów. Jednej z kobiet (64 l.) postawił diagnozę, że jest uczulona na biżuterię. Zaproponował, że pierścionek i obrączkę zabezpieczy na czas leczenia i pobytu w placówce. Od innej swojej ofiary, 85-letniej emerytki, przyjął 200 zł opłaty za wykonanie dodatkowych badań.

Oszusta spłoszył jeden z członków personelu. Wkrótce dopadli go policjanci.

34-latek tłumaczył, że wszedł do szpitala, bo był głodny i chciał znaleźć coś do jedzenia. Jak widać, szybko zmienił plany, bo po znalezieniu fartucha przez chwilę pobył lekarzem.
Teraz złodziejowi grozi do 8 lat więzienia. LL