Farbą po świadectwie bolesnej historii

Pod muralem z listem pożegnalnym Szmula Zygielbojma, ktoś napisał farbą: „Polacy też mordowani byli Szmulu jeden”. Ksenofobiczny napis szybko zamalowano, a sprawę zgłoszono na policji.

Kilka miesięcy temu miasto zrewitalizowało skwer przy ul. Mickiewicza, upamiętniający Szmula Zygielbojma – żydowskiego aktywistę związanego z Chełmem, a także Polaków ratujących Żydów, czyli Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Na placu, niedaleko kamienicy, w której mieszkał Szmul Zygielbojm, stanęła ławeczka, na której umieszczono rzeźbę jego postaci.

Na ścianie pobliskiego budynku powstał mural z listem pożegnalnym, który Zygielbojm napisał dzień przed odebraniem sobie życia. Samobójstwo popełnił wobec klęski powstania w getcie warszawskim oraz na znak obojętności świata na zagładę Żydów. W jego liście czytamy: „… Milczeć nie mogę i żyć nie mogę, gdy giną resztki ludu żydowskiego w Polsce, którego reprezentantem jestem”.

Pod muralem ktoś napisał: „Polacy też mordowani byli Szmulu jeden”. Zdjęcie, które to uwidocznia, opublikował na swoim fejsbukowym profilu chełmski historyk Adam Puławski, zajmujący się m.in. tematyką zagłady Żydów. Pod jego wpisem na ten temat posypały się komentarze słusznie oburzonych internautów, m.in.: „Smutne, że są ludzie tak prymitywnie myślący i postrzegający świat! Wstyd mi za takich!”, „Hańba”, „Smutne to”.

– Ten napis był haniebny i taka sytuacja nie powinna mieć miejsca – komentuje dr hab. Adam Puławski z Pracowni Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej przy Bramie Grodzkiej w Lublinie, przypominając, że zagłada Żydów podczas

II wojny światowej dotyczyła ich wszystkich, miała charakter systemowy. Chodziło o eksterminację całego narodu.

Napis szybko zamalowano.

– W tej sprawie interweniowali pracownicy Urzędu Miasta Chełm – informuje Gabinet Prezydenta Chełma. – Napis został usunięty. Zgłosiliśmy sprawę na policję. (mo)