Fatum nad kioskiem?

Aż trudno policzyć, który to już raz ważą się losy zabytkowego kiosku na placu Łuczkowskiego. Kolejny najemca z niego zrezygnował. Urzędnicy nie odpuszczają i szukają następnego. Sami zagospodarowaniem zabytku nie chcą się zająć.

Gdy w sierpniu ubiegłego roku udało się wyłonić nowego gospodarza drewnianego kiosku na placu Łuczkowskiego, urzędnicy byli zachwyceni. Wreszcie znalazł się ktoś, kto w wiekowej perełce chciał prowadzić działalność kulturalną. Wynajął go chełmski fotograf, który obiecywał, że już niebawem kiosk zacznie tętnić życiem. Na obietnicach się skończyło, bo oprócz hucznego otwarcia podczas obchodów Nocy Kultury, niewiele się tam działo. Ostatecznie fotograf zrezygnował z najmu, a obiekt powrócił w ręce miasta.
Podobna sytuacja miała już miejsce nie raz. Opatrzony herbem miasta drewniany kiosk przez ostatnie kilka ostatnich lat miał być salonem gry w automaty, sklepem z akcesoriami do telefonów, na chwilę stał się miejscem udzielania pożyczek. Za każdym razem najemcy rezygnowali.
W tej sytuacji urzędnicy zastanawiali się, czy nie wziąć obiektu w swoje ręce i powierzyć go Chełmskiemu Ośrodkowi Informacji Turystycznej. Na razie jednak wciąż nie decydują się na taki krok i po raz kolejny szukają gospodarza. Przetarg na objęcie w najem kiosku odbędzie się 5 maja o godz. 10 w Urzędzie Miasta. Cena wywoławcza to 10 zł za mkw (budynek ma powierzchnię 7 mkw). Warunkiem przystąpienia do przetargu jest wpłacenie wadium w wysokości tysiąca zł. (mg)