Fejsbuczku, znajdźmy winowajcę

Co zrobić, jeśli ktoś stuknie w Twoje auto i ucieknie, chcąc uniknąć konsekwencji? Chełmianie szukają delikwenta z pomocą internetu, ale są też inne sposoby.

„…Drogi Fejsbuczku! Dzisiaj około godziny 15.00 jakaś wybitna jednostka zdrowo przerysowała mi samochód… Wiecie co z tym zrobić.

Proszę Was o udostępnienie lub wskazanie sprawcy, jeśli takowego mijaliście. Na pewno nagrodzę taką osobę.:) Z góry dzięki za wsparcie…”. Internauta zamieścił zdjęcie szkody, podał kiedy i gdzie do kolizji doszło, a także markę auta, którego kierowca miał być sprawcą kolizji (zauważył go sąsiad poszkodowanego). Pod wpisem pojawiły się komentarze internautów, deklarujących swoje wsparcie dla właściciela uszkodzonego auta. Jedna z naszych czytelniczek opowiedziała o swoich doświadczeniach w podobnej sytuacji, podpowiadając, co może zrobić świadek kolizji.

– Jakiś czas temu ktoś uszkodził mój samochód, zaparkowany w centrum Chełma – opowiada nasza rozmówczyni. – Za wycieraczkę ktoś włożył mi wtedy kartkę z krótką informacją, że sprawcą kolizji jest kierowca auta i tu podał markę i numer rejestracyjny. Zgłosiłam to na policji. Sprawca kolizji przyznał się i udało się wyciągnąć wobec niego konsekwencje. Ci, którzy nie mają odwagi przyznać się do swojej winy, powinni mieć się na baczności. Często nawet nie zdają sobie sprawy, że ktoś ich obserwuje i przekaże informacje, komu trzeba.

Podkom. Ewa Czyż, oficer prasowy KMP Chełm, mówi, że w takich sytuacjach każda informacja może być przydatna przy sprawdzaniu przez policjantów.

– Jeśli jesteśmy świadkami tego typu sytuacji, nie bądźmy obojętni – mówi podkom. E. Czyż. (mo)