Filar młodych

18 września Kościół w Polsce będzie obchodził uroczystość św. Stanisława Kostki. patrona dzieci i młodzieży, studentów, nowicjuszy i nowicjuszek, alumnów, Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży oraz wielu miast, w tym Lublina.


Stanisław Kostka herbu Dąbrowa urodził się w 1550 roku w Rostkowie k. Przasnysza na Mazowszu w pobożnej rodzinie kasztelana zakroczymskiego. Rodzice – Jan i Małgorzata z Kryskich – wychowywali swe liczne potomstwo bardzo rygorystycznie. Do 12. roku życia Stanisław pobierał nauki u miejscowego kapelana. Potem jego i starszego brata, Pawła, uczył Jan Biliński, który wyjechał z chłopcami na dalsze nauki do prowadzonego przez jezuitów Gimnazjum Cesarskiego w Wiedniu.

Wiekiem chłopiec – roztropnością mężczyzna

W gimnazjum pogłębiała się duchowość przyszłego świętego. Jego dojrzałość, pracowitość, sumienność, pilność i niebywałe podejście do wiary i spraw Bożych oraz stronienie od uciech życia było źle odbierane nie tylko przez rówieśników, ale i przez własnego brata. Chłopiec był poszturchiwany i szykanowany, ale był bardzo stanowczy w tym co robi. Na zaczepki odpowiadał, mówiąc, że do wyższych rzeczy jest stworzony… Jak go określał potem przełożony szkoły jezuickiej: „Był wiekiem chłopcem, a roztropnością mężczyzną”.

Były to czasy rozwoju reformacji. Po 8 miesiącach zamknięto internat o. o. jezuitów i Stanisław trafił do domu luteranina Kimberkina, który, gdy chłopiec poważnie zachorował zimą 1565 roku, nie zgodził się na wizytę katolickiego duchownego. Nie mogący przyjąć Komunii św., przyszły jezuita miał wizję – zjawiła się patronka dobrej śmierci św. Barbara z dwoma aniołami, i podała mu Wiatyk. W czasie tej samej choroby miał jeszcze drugie widzenie: Najświętsza Maria Panna złożyła mu na ręce Dzieciątko. Od niej też Stanisław doznał cudu uzdrowienia i usłyszał polecenie, żeby wstąpił do Towarzystwa Jezusowego.

Przewidział własną śmierć

Rodzice nie wyrazili zgody na wstąpienie syna do zakonu. Nie mając innego wyjścia, Stanisław wyrzekł się bogatej ojcowizny, przebrał w strój żebraczy i wyruszył w drogę do Augsburga w Niemczech, a gdy tam nie zastał generała jezuitów, o. Piotra Kanizego, wyruszył do Dillingen. Przeszedł w sumie 650 km i został przyjęty na próbę. W drodze, nie mogąc przyjąć Komunii św. w kościele protestanckim, otrzymał ją od anioła, co utwierdziło go w wyborze drogi życiowej.

W konwikcie pracował w kuchni i sprzątał pokoje, ale szybko został doceniony i Kanizy wysłał obiecującego młodzieńca do Rzymu, gdzie Stanisław 28 października 1567 roku rozpoczął nowicjat. Przyjął go osobiście generał jezuitów, o. Franciszek Borgiasz, który tak jak o. Piotr Kanizy, został później świętym. Ten ostatni, gdy dotarł do Rzymu w sierpniu 1568 roku, zachęcał nowicjuszy by spędzali każdy miesiąc tak, jakby był ostatnim w ich życiu. Stanisław, zachwycający wszystkich swoją duchową dojrzałością i rozmodleniem, uprzedził swych współtowarzyszy, że najprawdopodobniej to właśnie będzie jego ostatni miesiąc. Prosił jedynie św. Wawrzyńca, by przeszedł do wieczności 15 sierpnia.

Tak też się stało. Nastąpił raptowny atak malarii i Stanisław zmarł w powszechnej opinii świętości tuż po północy w święto Wniebowzięcia NMP. Złożono go w drewnianej trumnie, co wówczas było rzadkością, a po 2 latach okazało się, że jego ciało nie uległo w ogóle rozpadowi. Został pochowany i do dziś spoczywa w kościele św. Andrzeja na Kwirynale.

Spontaniczny kult

Kult świętego młodzieńca zrodził się natychmiast i spontanicznie. Piotr Skarga opisuje w „Żywotach Świętych”, że gdy trafił do Rzymu, 5 tys. obrazków z podobizną Stanisława Kostki nie wystarczało, by zaspokoić potrzeby wiernych.

Król Jan Kazimierz był przekonany, że to dzięki modlitwom przed cudownym obrazem Stanisława Kostki w kościele o. o. jezuitów w Lublinie, obecnej katedrze, wojsko polskie odniosło zwycięstwo w bitwie pod Beresteczkiem. W 1714 roku papież Klemens XI wydal dekret kanonizacyjny, natomiast aktu kanonizacji dokonał Benedykt XIII w roku 1726. W dwudziestolecie kanonizacji sprowadzono do Polski cząstkę relikwii świętego.

W uroczystościach jubileuszowych wziął udział sam prezydent państwa prof. Ignacy Mościcki. Świętemu przypisuje się, oprócz wielu cudów i uzdrowień, zwycięstwo pod Chocimiem w 1621 roku. W tym dniu ks. Oborski widział na obłokach św. Stanisława Kostkę proszącego Maryję o zwycięstwo.

W Polsce kult świętego osłabł nieco po kasacie zakonu jezuitów, ale odrodził się w drugiej połowie XIX i na początku XX w., zwłaszcza, kiedy św. Stanisława Kostkę obrano patronem polskiej młodzieży.

Patron lubelskiego Biskupiaka

W 1923 roku bp Marian Fulman założył w Lublinie Gimnazjum Biskupie. Była to prywatna średnia szkoła katolicka dla młodzieży męskiej. Budowa obiektu o pow. 6 tys. metrów kw. w którym mieści się Biskupiak, dzisiejsze XXI LO imienia św. Stanisława Kostki, finansowana z datków zbieranych w całej diecezji, trwała 7 lat. W czasie wojny w budynku mieściły się koszary i szpital wojenny. Po wojnie próby odzyskania budynku na potrzeby szkoły podejmował m. in. Stefan Wyszyński. Zamknięto ją, wydawało się ostatecznie, w 1962 roku. Po odzyskaniu budynku przez Archidiecezję w 1993 roku, szkoła została reaktywowana przez bpa Bolesława Pylaka.

Witraże w kaplicy szkolnej liceum zostały poświęcone niezwykłemu patronowi szkoły, obrazując filary wychowawcze placówki poprzez: pracę, życie sakramentalne, odnalezienie swojego miejsca w życiu i świecie oraz świętość w codzienności i łączność z Ojcem Świętym. Od początku swojego istnienia lubelski biskupia wykształcił m. in. ponad 200 kapłanów, w tym 5 biskupów, ponadto wielu lekarzy, prawników, pracowników nauki i oświaty. Istotnym elementem funkcjonowania szkoły jest cotygodniowa msza św. sprawowana dla licealistów w czwartek o godz. 8.00.

Po dziś dzień św. Stanisław Kostka jest jednym z najbardziej znanych w świecie świętych Polaków. Pod jego wezwaniem wzniesiono w Polsce ok. 60 kościołów, wśród nich katedrę w Łodzi i kościół na Żoliborzu w Warszawie. Do najpiękniejszych należy jednak sanktuarium w Nowym Jorku. Święty w ikonografii przedstawiany jest w stroju jezuity, najczęściej, jak przyjmuje Komunię Świętą z rąk św. Barbary lub anioła. Jego atrybuty, to anioł podający mu Komunię, Dziecię Jezus na ręku, krucyfiks, laska pielgrzymia, lilia, Madonna i różaniec.

Oprócz Lublina św. Stanisław Kostka jest też patronem m. in. Lwowa, Gniezna, Poznania i Warszawy. Od roku 1647 był jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego. W 1962 roku papież św. Jan XXIII zatwierdził św. Stanisława jako patrona Polski.

Elżbieta Kasprzycka