Filip Białowicz nie żyje

W Stanach Zjednoczonych zmarł, w wieku 91 lat, Filip Białowicz – jeden z ostatnich ocalałych więźniów obozu zagłady w Sobiborze. Pochodził z Izbicy, o której sporo pisze w swojej książce „Bunt w Sobiborze”.

 

Białowicz urodził się w 1925 r. w Izbicy, gdzie spędził całe swoje dzieciństwo. W Izbicy mieszkało wówczas ok. 5 tys. osób – w zdecydowanej większości Żydzi. W kwietniu 1943 r. Białowicz z rodzinnej miejscowości trafił do obozu zagłady w Sobiborze. 14 października 1943 r. wziął udział w buncie więźniów, uciekł, a następnie ukrywał się. Po wojnie wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. W październiku 2013 r., podczas obchodów 70. rocznicy buntu w obozie zagłady w Sobiborze, Białowicz został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej za męstwo i bohaterską postawę podczas powstania i za wybitne zasługi w działalności na rzecz zachowania pamięci o Holokauście. Uważał, że jego misją jest „przekazanie całemu światu” prawdy o tym, co się wydarzyło w Sobiborze. Swoje wspomnienia spisał w książce pt. „Bunt w Sobiborze: opowieść o przetrwaniu w Polsce okupowanej przez Niemców”. Sporą część książki zajmuje opis ówczesnej Izbicy i życia w sporej wówczas miejscowości. Filip Białowicz zmarł w Delray Beach na Florydzie w wieku 91 lat. (k, fot. PAP, Wojciech Pacewicz)