Filozofując nad psychiatrią

O problemach osób postrzegających świat inaczej debatowali w Lublinie filozofowie i psychiatrzy podczas V Otwartego Seminarium Filozoficzno-Psychiatrycznego „Antropologia doświadczenia a zdrowie psychiczne”, które odbyło się 29 i 30 listopada br. na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej.
Udowadniano, że filozoficzna refleksja służy pogłębianiu i rozwinięciu analizy psychiatrycznej. Seminarium rozpoczął wykład doktora Marcina Moskalewicza (filozofa z Poznania). Na przykładzie 3 osób, mających kolejno problemy: z używkami, doświadczaniem siebie i percepcją przestrzeni, prelegent wskazywał, jak istotny wpływ na każdą z nich ma postrzeganie czasu.

Jedynie klasyczna filozofia

…a nie oparta na robieniu pomiarów psychologia empiryczna pozwala na głębszą refleksję nad ludźmi, dla których żadna teraźniejszość ani przeszłość, ale właśnie przyszłość stanowi kategorię najważniejszą – uznali specjaliści.
Jak przekonywał dr hab. Paweł Bytniewski (UMCS), znaczący wkład do filozoficzno-psychiatrycznej dysputy wnosi filozofia kultury. Już sama kategoria – „doświadczenie” doczekała się tu rodzaju metafory, że wnikliwie analizowany umysł przypomina skomplikowane lustro odbijające w sobie to, co dzieje się na zewnątrz. Inną sprawą jest, w jaki sposób dzięki zebranemu doświadczeniu to odbicie mu pomaga, a kiedy stanowi problem. I tak, doświadczając kultury, człowiek także współtworzy ją poprzez doświadczanie, np. czytając książki.
Prof. dr hab. Jadwiga Mizińska (UMCS) podniosła podmiotowe aspekty doświadczania łączności z Bogiem. Odwołując się do filozofii św. Jana od Krzyża, prelegentka starała się „uzmysłowić” rzecz pozazmysłową: oto czym jest mistyka? Dla ukazania kontekstu i specyfiki doświadczeń mistycznych przywołała swe podróże z ostatnich lat i spotkania z osobami, które przeżywały głęboko realność osobistej wiary.
Była też finezyjna rozmowa o antropologii emocji, w której doświadczenia wymienili filozofowie: dr Bogna Szymkiewicz z Warszawy i dr Adam Workowski z Krakowa.

Każde doświadczenie ma uczyć

– uważa Jan Mela (wytrwały podróżnik, zdobywca obu biegunów Ziemi), który zwrócił uwagę na zjawisko transgresji w kontekście sytuacji kryzysowych. Ważną rolę pełni akceptacja samego siebie oraz doświadczanej codzienności, nawet jeśli przeżycia są traumatyczne, a dla świata na zewnętrz często zdają się stanowić tabu. Na przykładzie osobistych życiowych doświadczeń ukazywał ich wartość samą w sobie, a nie z uwagi na ich ocenę przez pryzmat społeczny. Dopiero świadoma akceptacja własnych sukcesów i porażek, szczególnie traum, pozwala na przekroczenie swoich ograniczeń, naukę na bazie doświadczenia i własny postęp, a przede wszystkim powrót do trudnej do zdefiniowania „normalności” w życiu niepełnosprawnych.
Dr hab. Andrzej Kapusta (UMCS), jako organizator seminarium, wdał się w aktywną dyskusję z audytorium. Plany i oczekiwania płynące z debaty nad doświadczaniem konfrontował ze zdaniem odbiorców, akcentował „naukę doświadczania”. Ustalono, że ważnym zadaniem praktycznym, jakie winna spełniać filozofia, jest bodziec do rozwoju treningów psychoedukacyjnych, do warsztatów i szkoleń rozwijających umiejętności psychospołeczne.
W tej materii niezwykle pomocni byli animatorzy tego forum: Katarzyna Skalska, Justyna Rynkiewicz, Jakub Tercz, Krzysztof Rojek. Organizujący Seminarium – Wydział Filozofii i Socjologii UMCS (w ramach projektu „Przyjazny Uniwersytet”) i Zespół ds. Osób Niepełnosprawnych UMCS – kolejny raz potrafili zainteresować tą tematyką rosnącą liczbę słuchaczy.

Doświadczenie psychiatrii i psychologii

W końcowym module głos zabrali: dr Piotr Szczukiewicz – psycholog, terapeuta, który łączy spojrzenie wykładowcy oraz praktyka w analizie doświadczania oraz prof. dr hab. Janusz Kirenko (dziekan Wydziału Pedagogiki i Psychologii UMCS), który przypomniał polski status niepełnosprawności: wielość zagrożeń, jakie inwalida spotyka w świecie nadkonsumpcji, lekceważenie potrzeb „innych”, brak tolerancji wobec nich w środowisku akademickim.
Największą uwagę skupił dr hab. med. Andrzej Cechnicki (Zakład Psychiatrii UJ) w prelekcji o działającej od 40 lat krakowskiej wspólnocie „U Pana Cogito”. Jej celem jest aktywizacja i budowa więzi ludzi cierpiących na rozmaite psychozy, a w rezultacie na dramat samotności. Jego grupa wsparcia prowadzi hotel z restauracją, który zatrudnia zdrowiejących. Dają oni opiekę osobom chorym. Idą także w stronę społecznej edukacji, gdyż ta ma pomóc odrzucić bolesny i szkodliwy stereotyp osoby chorej psychicznie.
W dyskusji padały bardzo trudne pytania z sali: – Zauważmy, ile osób w Polsce jest dyskryminowanych ze względu na swoje dolegliwości psychiatryczne ustawowo, np. w sprawie zawierania małżeństw i czy w tym kraju można liczyć na całkowite wyleczenie? – dociekała Halina Czarnecka, absolwentka prawa UMCS.
– Czy lekarze spoza psychiatrii otrzymują odpowiednie wykształcenie w tym zakresie? – pytała Eda Ostrowska, lubelska poetka. – Bo ja w to wątpię, gdy nas, wrażliwców, traktują z wyższością, z pogardą.
– Blisko połowa hospitalizacji psychiatrycznych w Polsce jest niepotrzebna. Znaczny stopień niepełnosprawności daje poprzez ZUS finansowe podstawy bytu choremu. I gdy mówię mu: „Zdrowiejesz”, to w nim widać niepokój a w rodzinie przerażenie: z czego żyć? Taki mamy system prawny w Polsce. Dotyczy wyleczenia, spraw matrymonialnych, zdobycia pracy. Polacy mają z tym problem: to nieufność – uważa dr Cechnicki, który twierdzi, że również psychiatrów należy poddawać wnikliwej superwizji.
Wydarzenia powiązane
Odbyły się też warsztaty psychoedukacji i psychoterapii egzystencjalnej, w których brali udział uczestnicy. Ich zwieńczeniem było tzw. psycho-kino w ACK Chatka Żaka, czyli film połączony z analizą oglądanych tam perypetii życiowych bohaterów. Obraz „Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham” – kreowany dokument z sesji terapeutycznej prof. Bogdana de Barbaro, dostarczył widzom moc wzruszeń i satysfakcji za przyczyną reżysera Pawła Łozińskiego.
Po projekcji odbyła się gorąca dyskusja, w której obok twórców wystąpili: dr hab. med. Andrzej Czernikiewicz (UMCS), dr hab. med. Andrzej Cechnicki (UJ), dr Renata Franczak (UMCS) – terapeuci. Byli zgodni, że film o matce i córce, które wzajemnie obwiniają siebie o rozwód w ich rodzinie, o chaos w ich życiu, powstał wskutek fascynacji psychologią i możliwościami psychoterapii. To „lektura” obowiązkowa dla terapeutów-praktyków, którzy w większości wypełniali salę, także swoiste katharsis dla pozostałych.
Inną imprezą towarzyszącą w Galerii Labirynt (ul. Popiełuszki 5) była dyskusja nad spektaklami performance: działaniami artystycznymi, które reagują na te wrażliwe tematy współczesności w skali społecznej.
Marek Rybołowicz