Fit&Gym AZS zniknie ze Stadionowej?

Fit&Gym AZS, klub sportowy z siłownią, salami do fitnessu i sztuk walki, powstały na Arenie Lublin na początku marca 2017 roku z myślą głównie o studentach i mieszkańcach Lublina, których nie stać na ćwiczenie w dużo droższych sieciówkach, może zniknąć z obiektu przy ul. Stadionowej i to już jutro!


We wtorek, 30 czerwca, kończy się bowiem sześciomiesięczny okres wypowiedzenia, który Fundacja Młodość Pełna Pasji, prowadząca Fit&Gym AZS, otrzymała pod koniec ubiegłego roku od MOSiR Bystrzyca, zarządcy lubelskiego stadionu.

Wypowiedzenie dla Fit&Gym AZS podpisał jeszcze poprzedni prezes Jacek Czarecki, odwołany w lutym ze stanowiska. W marcu Czarecki znalazł nową pracę. Został członkiem zarządu innej miejskiej spółki – piłkarskiego Motoru Lublin SA, którego od września głównym inwestorem będzie Zbigniew Jakubas, miliarder pochodzący z Lublina. Miasto huczy od plotek, że Motor miałby tuż po wakacjach przejąć od MOSiR zarządzanie lubelskim stadionem!

– Na dziś zarządcą obiektu jest MOSiR – ucina krótko spekulacje Miłosz Bednarczyk, rzecznik lubelskiej spółki.

Dlaczego MOSiR wypowiedział umowę Fit&Gym AZS?  Czy „czyści” w ten sposób Arenę Lublin dla Motoru i jego nowego inwestora? Być może. Wiadomo jednak, że zgodnie z zapisami miał do tego prawo na koniec danego roku. Od tamtej pory trwały negocjacje zarówno ze starym, jak i nowym prezesem miejskiej spółki, którym został Marek Spuz vel Szpos, były prezes Krajowej Spółki Cukrowej i wiceprezes MPWiK.

Czy we wtorek Fit&Gym AZS zniknie z Areny Lublin? – Negocjacje cały czas trwają. Być może to kwestia godzin – mówili nam jeszcze w czwartek po południu zgodnie zarówno Miłosz Bednarczyk, rzecznik MOSiR jak i Dariusz Gaweł, prezes Zarządu Fundacji Młodość Pełna Pasji, były sternik KU AZS UMCS, klubu z którego środków (także od jego sponsorów) zakupiono wyposażenie siłowni. Fundacja od dłuższego czasu negocjuje z MOSiR nie tylko nową umowę, ale także obniżenie czynszu za miesiące, w których z uwagi na pandemię koronawirusa Fit&Gym AZS był zamknięty. W marcu ostatnie zajęcia odbyły się w piątek… 13-tego. Po covidowej przerwie klub wznowił działalność dopiero 5 czerwca.

MOSiR godzi się jedynie na 50% obniżkę za kwiecień i maj, ale za połowę marca czy początek czerwca, kiedy klub był także zamknięty na cztery spusty ani myśli zmniejszyć czynszu, nie mówiąc już o zupełnym zrezygnowaniu z pobierania pieniędzy od fundacji, która od lat działa dla dobra mieszkańców miasta i prowadziła na Arenie Lublin bezpłatne zajęcia w ramach budżetu obywatelskiego.

Co będzie jeśli strony się nie dogadają? Fit&Gym AZS zniknie z Areny Lublin! Jeśli uda się podpisać nową umowę, klub zostanie, ale na jak długo? Czy po wakacjach będzie musiał szukać nowej lokalizacji? Wszystko wskazuje, na to że tak, bo umowy zawarte przez MOSiR w przypadku przejęcia Areny Lublin przez Motor, miałyby być automatycznie rozwiązane. MG