Fundacja niczym bulterier

Fundacja Wolności odniosła kolejny sukces w sporze z lubelskim ratuszem. Tym razem Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że miała rację, domagając się od prezydenta ujawnienia treści opinii prawnych wykonanych na wniosek radnych. Magistrat odmawiał ich upublicznienia, twierdząc, że to nie jest informacja publiczna, bo radny nie sprawuje władzy publicznej.
Fundacja Wolności co i rusz domaga się od miasta ujawnienia a to zawieranych przez urząd umów, a to wysokości przyznanych urzędnikom nagród czy przedstawiania wydatków płaconych służbowymi kartami. Miasto zazwyczaj odmawia, ale niezrażona tym Fundacja odwołuje się od decyzji ratusza do sądu i sprawy wygrywa. Tym razem Fundacja odniosła w tych potyczkach administracyjno-prawnych kolejny sukces. Przed rokiem FW, krytykując powoływanie przez prezydenta do Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych kolejnych radnych i przyznawanie im wysokich diet chciała dociec, czy zasiadanie radnych w takiej komisji jest w ogóle zgodne z prawem. Ratusz odpowiedział, że tak, powołując się przy tym na istniejące w tej sprawie opinie prawne wydane na wniosek samych radnych. Prezes Fundacji Krzysztof Jakubowski zażądał ujawnianie ich treści. Miasto odmówiło, argumentując, że nie jest to informacja publiczna, bo radny nie sprawuje władzy publicznej. Fundacja jak zwykle nie odpuściła i odwołała się do Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego. WSA w kwietniu 2016 roku przyznał Fundacji rację, ale prezydent Lublina zaskarżył wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego. I NSA właśnie skargę odrzucił. Nakazał ujawnić treść opinii i zwrócić Fundacji Wolności 100 zł tytułem kosztów sądowych. Ratusz opinie ujawnił. Wrócimy do nich w następnym numerze.
Tymczasem Fundacja drąży dalej. Właśnie złożyła do prezydenta wniosek o ujawnienie treści wszystkich umów zawieranych przez miasto Lublin. – Oczekujemy na udostępniania rejestru umów w czasie rzeczywistym (każda umowa w dniu zawarcia) i udostępniania treści wszystkich umów. Jest to niezbędne z uwagi na fakt, że tylko poznanie treści umów pozwoli uzyskać pełną informację nt. wydatkowania pieniędzy publicznych. Pozwoli to również uniknąć niepotrzebnych niedomówień i przeinaczeń – uważa Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności. – Liczymy na pozytywną odpowiedź prezydenta. (rev