Gdzie podział się cukier?

Plantatorzy buraków cukrowych biją na alarm, bo czują się oszukiwani przez Krajową Spółkę Cukrową. Podważają wiarygodność badań poziomu cukru i zanieczyszczeń oddawanych buraków. – Przez zaniżanie parametrów tracimy pieniądze i uprawa przestaje być opłacalna – mówią i zapowiadają, że będą się z niej wycofywać. KSC zapewnia, że badania są wiarygodne, a parametry upraw popsuły warunki pogodowe. Spółka wychodzi do rolników z propozycjami.

– Nie wiem czy zarząd KSC, czyli spółki skarbu państwa, w związku z trudną sytuacją finansową w kraju doszedł do wniosku, że rolników trzeba złupić, ale tak między sobą komentują ludzie – mówi nam rolnik. – Mówią też, że wyniki badań zawartości cukru w burakach, które udało im się wykonać prywatnie, różnią się od tych w oddziale w Werbkowicach. I co ciekawe, teraz nie jest łatwo takie badanie wykonać, bo laboratoria odmawiają. Dużo tu dziwnych przypadków i zbiegów okoliczności.

– Na tym samym areale, który obsiewałem burakami przed rokiem, w tym roku stracę 80 tysięcy złotych – mówi rolnik spod Żmudzi. – Plony są podobne, ale badania poziomu cukru w skupie pokazują, że jakość buraków jest gorsza. Nie chce mi się w to wierzyć. Podobnie jak w poprawność określania poziomu zanieczyszczenia buraków. To się przestaje opłacać.

Chociaż uprawy są kontraktowane przez KSC, to ich ostateczna cena zależy od dwóch czynników: zawartości cukru i zanieczyszczenia. Wiadomo, że rolnicy chcą sprzedać jak najdrożej a odbiorca zapłacić jak najmniej. Ale do tej pory nigdy nie było aż takich wątpliwości co do wyników badań parametrów plonów.

Kontrakt z KSC gwarantował plantatorom 26,29 euro za tonę buraków, pod warunkiem, że będą trzymać założone parametry. – Dotyczy to zawartości cukru na poziomie 16 proc. – mówi rolnik. – Ja zawsze miałem więcej, powyżej 18 proc., bo stosuję odpowiednie nawożenie. W tym roku okazuje się, że moje buraki nie mają 14 proc. cukru. Spółka próbuje nam wmawiać, że plony popsuła bardzo duża wilgotność gleby.

W przeliczeniu na złotówki za tonę buraków rolnicy spodziewali się około 120 zł. Przy tak niskich parametrach dostaną niewiele ponad 90 zł. Bo dodatkowo cenę obniża parametr zanieczyszczenia. – Co roku miałem zanieczyszczenie na poziomie 11 proc. a w tym roku skoczyło do 17 proc. Niektóre auta, bo każdy transport oceniany jest oddzielnie, miały rzekomo nawet 24 proc. Nie wiem jakim cudem aż tyle. Jedna czwarta transportu to niby miała być ziemia? – pyta gospodarz. – Przez pandemię nie ma się nawet komu poskarżyć. Do cukrowni w Krasnymstawie nie sposób się dodzwonić. A gdy się pojedzie, to i tak nie wpuszczają za bramę. Wstępnie deklarowałem uprawę w przyszłym roku, ale przy tych cenach już wiem, że ledwo wyjdę na plus. Dlatego rezygnuję. Obsieję pole zbożem.

Do zarzutów rolników KSC odniosła się w oficjalnym komunikacie, który umieściła m.in. na swojej stronie internetowej. Przekonuje w nim, że „zawartość cukru w burakach jest badana przez Spółkę zgodnie z wszelkimi normami prawnymi obowiązującymi w cukrownictwie”. A badania prowadzone w oddziale w Werbkowicach, do którego było chyba najwięcej zastrzeżeń, prowadzone były przy użyciu tej samej metody od lat i nigdy nie były kwestionowane.

KSC próbuje usprawiedliwiać niską zawartość cukru trudnym rokiem w rolnictwie. „Niesprzyjające warunki wegetacji oraz duża presja szkodników i chorób buraka cukrowego miały olbrzymi wpływ na osiągane wyniki produkcyjne na polu, w tym na zawartość cukru w burakach” – czytamy w oświadczeniu.

Jednak podczas spotkania zarządu KSC i Rady Związków Plantatorów Buraka Cukrowego, które odbyło się 6 listopada ustalono, że przeprowadzone zostaną badania sprawdzające polaryzację buraków cukrowych dostarczanych przez Plantatorów w roku gospodarczym 2020/21 w niezależnym laboratorium (20 prób w każdym Oddziale).

KSC obawia się chyba reakcji rolników i rezygnacji z upraw, bo zaproponowała im premie lojalnościowe. Dostaną dodatkowe 1 euro do każdej tony buraków dostarczonych w tegorocznej kampanii pod warunkiem, że zakontraktują dostawy również na przyszły rok. Zaproponowano też rolnikom cenę buraków na przyszły rok na poziome 28 euro za tonę przy 16 proc. zawartości cukru. (bf)