Globtroterzy z MOSiR-u

Grupa pracowników włodawskiego MOSiR-u z dyrektor Teresą Zaleńską-Sak na czele zwiedza właśnie… Dubaj, Abu Dhabi i inne atrakcje Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Powoduje to zawiść bardzo wielu, którzy pytają nie tyle o koszt samej wycieczki, co możliwości urlopowe pracowników ośrodka. MOSiR znany jest bowiem z organizowania bardzo częstych i ekskluzywnych wycieczek.

Przed kilku laty w MOSiR-ze powstał klub podróżników Voyager. Główną propagatorką podróżowania jest sama dyrektor – Teresa Zaleńska-Sak. Znana jest m.in. z umiłowania do śródziemnomorskich podróży oraz zwiedzania Bliskiego Wschodu. W ramach działalności Ośrodka i klubu organizowane są wycieczki, oczywiście po Polsce również. Aktualnie globtroterzy z MOSiR-u przebywają w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (byli w tym kraju także w ubiegłym roku). Dlatego rodzą się pytania, czy aby te dalekosiężne zapędy nie odbijają się na jakości prowadzonej przez MOSiR działalności statutowej. Inni – bardziej zawistni – zwracają uwagę na fakt, że z tak drogich wycieczek (np. jak obecna do Abu Dhabi, która kosztuje kilka tys. zł od osoby) mogą korzystać tylko najzamożniejsi. A wszak wiadomo, że w MOSiR płace oscylują wokół najniższej płacy krajowej. Zatem jakim cudem pracowników na to stać? Z kolei są tacy, którzy twierdzą, że akurat ta działalność wycieczkowa ma się nijak do statutowej MOSiR-u. – Ośrodek powinien być przede wszystkim dla wszystkich, nie zaś dla tych, którym tylko Dubaje w głowie – mówią rozżaleni. (pb)