Głosował, choć nie powinien

Radny Jan Mróz, członek zarządu powiatu krasnostawskiego, zagłosował za przyznaniem Regionalnemu Towarzystwu Przyjaciół Żółkiewki dotacji w wysokości 5 000 zł na budowę pomnika hetmana Żółkiewskiego. Nie brakuje jednak opinii, że powinien wyłączyć się z głosowania, bo jest członkiem komisji rewizyjnej stowarzyszenia obdarowanego przez starostwo.

29 czerwca br. zarząd powiatu krasnostawskiego rozpatrzył wniosek Regionalnego Towarzystwa Przyjaciół Żółkiewki, dotyczący finansowego wsparcia budowy pomnika hetmana Żółkiewskiego. Jednogłośnie przyznał stowarzyszeniu dotację w wysokości 5 000 zł. I nikt nie kwestionuje zasadności wsparcia, jakiego powiat udzielił stowarzyszeniu, bo cel jest słuszny. Sęk w tym, że w zarządzie powiatu zasiada Jan Mróz, członek komisji rewizyjnej Regionalnego Towarzystwa Przyjaciół Żółkiewki. Z etycznego punktu widzenia powinien zatem wyłączyć się z głosowania.

Jan Mróz prawa nie złamał, bo stowarzyszenie do którego należy, nie prowadzi działalności gospodarczej. Źle jednak wygląda fakt, że oddał głos w sprawie, w której jako członek komisji rewizyjnej jest mocno zaangażowany.

Radny, gdy z nim rozmawialiśmy, przyznał, że mimo wszystko nie powinien głosować. – Cel jest jednak szczytny, a mój głos o niczym nie zadecydował, bo wszyscy członkowie zarządu opowiedzieli się za przyznaniem Towarzystwu dotacji – stwierdził Jan Mróz. – Najważniejsze, że w Żółkiewce powstanie pomnik hetmana Żółkiewskiego. Co do zasiadania w komisji rewizyjnej Towarzystwa. Jako były nauczyciel dostałem propozycję, by społecznie działać w komisji i ją przyjąłem. (s)