Gminne pismo w ogniu pytań

Na ostatniej sesji Rady Gminy Siennica Różana radny Andrzej Korkosz pytał, ile samorząd zapłacił za wydanie nowego gminnego czasopisma, jaki jest jego nakład, kto jest jego redaktorem naczelnym, autorem tekstów itp. Odpowiedzi nie usłyszał. – Jesteśmy w trakcie redagowania odpowiedzi na interpelację radnego Korkosza – dowiedzieliśmy się w gminie.

– W okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia w 2016 r., gmina Siennica Różana rozpoczęła kolportaż dwumiesięcznika „Nasza Gmina Siennica Różana”. Pierwszy numer tej publikacji był roznoszony mieszkańcom gminy przez sołtysów i niektórych radnych. Nadto, z treści tego pisma wynika, że, cytuję „gazetka będzie rozprowadzana bezpłatnie, za pośrednictwem Poczty Polskiej, dotrze do każdego gospodarstwa domowego na terenie naszej gminy”. Wobec faktu wydania publikacji oraz zamiaru uczynienia z niej dwumiesięcznika, proszę pana wójta o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania oraz o ustosunkowanie się do poniższych wniosków – rozpoczął swoją interpelację Korkosz. I zarzucił wójta Leszka Proskurę serią 28 pytań.
– W imieniu mieszkańców naszej gminy chciałbym się dowiedzieć, kto jest redaktorem naczelnym dwumiesięcznika „Nasza Gmina Siennica Różana”? Kto jest autorem artykułów napisanych do wskazanej publikacji? Jeżeli autorami artykułów są pracownicy urzędu gminy lub jednostek podległych gminie, proszę o informację, czy artykuły są przez nich pisane w godzinach pracy czy poza godzinami pracy. Czy gazetka została wpisana do rejestru dzienników i czasopism? Jaki jest nakład pisma? Ile czasu zajmuje przygotowanie jednego wydania czasopisma? Jaki jest całkowity koszt wydawania czasopisma? Ile wynosi wynagrodzenie autorów za pisanie artykułów? Czy gmina nabyła na potrzeby gazetki jakiekolwiek autorskie prawa majątkowe, artykuł prasowy, fotografie itp.? Jeżeli tak, proszę o informację od kogo, a także jakie było wynagrodzenie za nabycie tych praw. Na jakiej zasadzie odbywa się i ma odbywać się w przyszłości kolportaż gazetki? Jakie są koszty kolportażu? Jakie podmioty zajmują się składaniem, drukiem i transportem pisma? Skąd pochodzą środki na wydawanie gazetki? Czy rada gminy wiedziała o zamiarach wójta związanych z wydawaniem gazety lokalnej? – dopytywał Korkosz.
Radny odniósł się też do zawartości merytorycznej artykułów zawartych w piśmie.
– Proszę o informację, jaki jest cel powielania w gazetce doniesień prasowych, które ukazały się już chociażby z lokalnej prasie, a także – jaki jest cel powielania informacji i ogłoszeń umieszczanych za pośrednictwem stron internetowych oraz portali społecznościowych typu Facebook? – kontynuował. Korkosz poprosił też o przedstawienie wszystkich faktur, rachunków, dowodów zapłaty, poleceń przelewów bankowych itp. potwierdzających wszelkie wydatki związane z wydaniem pierwszego numeru gazety.
O komentarz w sprawie interpelacji Korkosza zwróciliśmy się do władz gminy drogą mailową. Niestety i nam nie udało się na razie nic dowiedzieć na temat wydanego przez samorząd czasopisma.
– Informujemy, że jesteśmy w trakcie redagowania odpowiedzi na interpelację Pana Andrzeja Korkosza i na dzień dzisiejszy nie jest możliwe udzielenie odpowiedzi na Pańskie zapytanie dotyczące gazety „Nasza Gmina” – odpisał nam ktoś z urzędu. (kg)