Gorąca doba

W ciągu zaledwie 24 godzin celnicy z Dorohuska złapali kilku przemytników i przechwycili kilkadziesiąt litrów nielegalnego alkoholu oraz kilkanaście tysięcy paczek papierosów. Łącznie za ponad 150 tys. zł.

Papierosy bez polskich znaków akcyzy najczęściej ukryte były w nadkolach, dachach, zderzakach, podłużnicach czy deskach rozdzielczych aut, a także w siedzeniach, ściankach, a nawet w pojemnikach na płyn do spryskiwaczy czy przerobionych zbiornikach na paliwo. Zdarzyło się, że zabezpieczone folią paczki pływały w benzynie…
W skrytce podłogowej ukraińskiego autokaru leżakowało 600 paczek bezakcyzowych wyrobów tytoniowych (schowek był w tak skonstruowany, że do środka można było się dostać jedynie od strony silnika). Oprócz tego celnicy wyjęli też z autobusu ponad 20 litrów alkoholu różnych rodzajów i marek. Przemytnikiem okazał się 19-letni Ukrainiec. Na poczet grzywny wpłacił on blisko 10 tys. zł.
Nie minęła nawet doba, a na granicy w Dorohusku wpadło też kilku pasażerów ukraińskich autobusów, którzy pod kurtkami i w bagażach szmuglowali całe kartony fajek. Szczęścia nie miał też 37-latek zza wschodniej granicy – ok. 500 paczek papierosów znaleziono w ścianach renault, którym (jako pasażer) wjechał do Polski. Twierdził, że zrobił to bez wiedzy kierowcy. Celnicy postawili mu zarzut popełnienia wykroczenia skarbowego i razem z nielegalnym towarem zajęli 700 zł na poczet przyszłej grzywny.

Próba przemytu nie powiodła się też 53-letni ob. Ukrainy (który ponad 800 paczek fajek ukrył w kokpicie, podłodze i progach osobowego forda) ani jego nieco starszemu rodakowi (który niemal taka samą ilość papierosów schował w nadkolach i progach daewoo).
Rekordzistą okazał się jednak Polak – 51-letni mieszkaniec Kraśnika. Mężczyzna usiłował przewieźć do Polski ponad 3 tys. paczek ukraińskich papierosów schowanych w bagażu oraz w miejscu przeznaczonym na koło zapasowe.
Łącznie w ciągu zaledwie 24 godzin udało się odebrać kontrabandę liczącą ponad 11 tys. paczek fajek. Postępowania we wszystkich sprawach prowadzi Urząd Celny w Lublinie.

Celnicy swoje, policja swoje
We wtorek (18 października) policjanci z Dorohuska wynieśli z jednego z mieszkań na terenie gminy ponad 1000 paczek ukraińskich papierosów.
– Jak ustalili funkcjonariusze, należały one do zamieszkującego tam 30-latka. Mężczyzna został zatrzymany. Zostały mu przedstawione zarzuty w tej sprawie. Zgodnie z przepisami kodeksu karno-skarbowego czyn ten zagrożony jest karą grzywny. Wartość uszczuplenia należnego podatku oszacowano na kwotę ponad 18 tysięcy złotych – informuje asp. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Następnego dnia policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą weszli na teren jednej z posesji w gm. Chełm. W garażu znaleźli blisko 3500 paczek nielegalnych fajek. Zatrzymana została 57-letnia właścicielka posesji. Wartość uszczuplenia należnego podatku oszacowano na ponad 57 tys. zł. Mundurowi zabezpieczyli też 5 tys. zł na poczet przyszłych kar. Kobieta usłyszała już zarzuty w tej sprawie. (pc)