Groszowe emerytury skoczyły

Niestety, wcale nie chodzi tu o podwyżkę, a o zauważalny wzrost liczby tzw. niskich emerytur dla osób, które w swoim życiu niewiele pracowały. Ten niepokojący trend pokazuje najnowszy raport Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

– Wysokością emerytury rządzi nieubłagana matematyka. Im wyższy kapitał zapisany na koncie w ZUS i im później ubezpieczony odchodzi na emeryturę, tym wyższe dostaje świadczenie. Rekordzista w województwie lubelskim dostaje dzięki temu 22,5 tysiąca złotych miesięcznie. Ale działa to też w drugą stronę. Opłacenie przez całe życie tylko kilku złotych składki emerytalnej daje groszową emeryturę – tłumaczy Małgorzata Korba, rzecznik ZUS w województwie lubelskim.

Od 1 marca minimalna emerytura wynosi 1100 zł brutto. Otrzymują ją tylko te osoby, które wypracowały odpowiednio długi staż ubezpieczeniowy (dla kobiet jest to minimum 20 lat, dla mężczyzn – 25 lat). Ten, kto krócej płacił składki, może liczyć na świadczenie, ale tylko w kwocie wynikającej ze swojego stanu konta w ZUS. A ten czasami jest bardzo niski, gdy ktoś pracował głównie na czarno, na umowach bez składek (np. umowie o dzieło) lub nie pracował prawie wcale. – Zakład Ubezpieczeń Społecznych przygotował analizę emerytur z tzw. nowego systemu, w którym świadczenie można dostać nawet za jeden dzień ubezpieczenia. Z raportu wynika, że z roku na rok coraz więcej osób przechodzących na emeryturę ma zbyt niski staż pracy i za mało odłożonych składek. Z tego powodu rośnie liczba świadczeń w kwocie niższej niż minimalna – przez ostatnie osiem lat zwiększyła się w skali kraju dziewięciokrotnie – mówi M. Korba.

W województwie lubelskim emerytury niższe niż minimalna pobierało na koniec grudnia 12,8 tysiąca osób (3 tysiące mężczyzn i 9,8 tysiąca kobiet). To około 4,5 proc. ze wszystkich emerytur wypłacanych przez ZUS w naszym regionie. Spośród osób, które przeszły na emeryturę w ubiegłym roku, aż 4 tysiące miały zbyt krótki staż pracy, żeby otrzymać gwarancję minimalnej emerytury.

W Polsce jeszcze do niedawna najniższe świadczenie należało do mieszkanki województwa lubelskiego – kobiety, która przez całe życie odprowadziła składkę do ZUS za jeden dzień ubezpieczenia, w wysokości mniej niż 7 zł. To dało jej prawo do 2-groszowej emerytury. Jednak od marca pobiera już 1100 zł, ponieważ uzyskała nowe świadczenie Mama4+ jako matka, która wychowała sześcioro dzieci. Teraz najniższa emerytura w Polsce należy do mieszkanki województwa zachodniopomorskiego i wynosi 4 grosze. Kobieta przepracowała około miesiąca, ale za ten okres odprowadziła bardzo niską składkę. (opr. pc)