Grunty do zwrotu

Radny Eugeniusz Wilkowski stara się, by Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie ujawniła swoje plany inwestycyjne na terenach przy ul. Batorego. – Jeśli ich nie ma, niech zwróci grunty miastu! – uważa Wilkowski.

Podczas styczniowej sesji rady miasta Eugeniusz Wilkowski za pośrednictwem prezydent Chełma Agaty Fisz zwrócił się do rektora PWSZ Arkadiusza Tofila o przedstawienie wizji zagospodarowania terenów przy ul. Batorego, które uczelnia dostała kilkanaście lat temu od miasta na realizację statutowych celów. Radny dostał odpowiedź, ale nie był nią usatysfakcjonowany.

– Rektor powtórzył to, co było podnoszone przed rokiem i wcześniej, co jest potwierdzeniem zarówno braku wizji, jak i odpowiedzialności za powierzone tereny, a przez to i interes miasta, jako społeczności lokalnej – twierdzi Wilkowski, który napisał list do Arkadiusza Tofila. – Szkoła wystąpiła o pieniądze na budowę jednego obiektu dydaktycznego, co już wiemy. Powtarzam pytanie: co ma zostać pobudowane na pozostałych gruntach, w sytuacji, gdy podmioty niepubliczne wycofały się z inwestowania na terenach przy Batorego?
Radny podkreślał, że z odpowiedzi rektora wynika, iż grunty przy Batorego nadal mają odłogować i porastać chaszczami. Taki stan utrzymuje się od 15 lat, a w tym czasie – co zaznacza radny – szkoła zabiegała o inne obiekty, w tym położone nieopodal tego miejsca, nie wypracowując realnej możliwości zagospodarowania otrzymanego terenu.

Radny przypomniał, że w Chełmie są dwa miejsca wymagające niezwłocznego zagospodarowania: pomiędzy ulicami Lubelską a Rejowiecką i właśnie przy ul. Batorego. – Z tym, że w pierwszym przypadku działki należą do prywatnych podmiotów i wiele wskazuje, że wkrótce pojawią się na nich inwestycje – mówił E. Wilkowski. – W poczuciu obowiązku, odpowiedzialności przed mieszkańcami Chełma i historią, nie można milczeć i godzić się na brak rozumienia interesu nadrzędnego, jakim jest dobro całej społeczności lokalnej. Jeżeli zarządzana przez pana Tofila szkoła nie ma wizji, a tak wynika z odpowiedzi rektora na moją interpelację, to teren przy Batorego powinna niezwłocznie zwrócić darczyńcy, zatrzymując jedynie część pod planowany budynek dydaktyczny. Oczywiście przy założeniu, że on faktycznie powstanie.

Wilkowski podkreślił na sesji, że nie występuje w imieniu prywatnych intencji, prowadzonego biznesu, swojego czy rodzinnego, a w poczuciu troski o majątek miasta, o jego rozwój. – Siła polityczna, z którą aktualnie utożsamia się rektor Tofil, wskazuje na potrzebę równości podmiotów, na czas porządkowania narosłych latami zaniedbań, przywracania wiary w porządek prawny i wydolność struktur państwa, a zatem i społeczności lokalnych. Żadna instytucja, tym bardziej szkoła, kształcąca na poziomie licencjackim, nie może wymykać się z ram takiej filozofii państwa – podkreślał.
Prezydent Fisz wypowiedź radnego Wilkowskiego skomentowała krótko: – Nie ma wątpliwości, że teren przy Batorego wymaga zagospodarowania. (s)