Grzali długo i mocno

Piękna, wiosenna aura za oknem sprawiła, że w ubiegłym tygodniu większość odbiorców ciepła z LPEC S.A. zdecydowała się zakończyć ogrzewanie swoich budynków. Cały sezon grzewczy 2016/17 trwał 236 dni i był jednym z dłuższych okresów grzewczych w historii lubelskiej firmy.


– Na początku pragnę zaznaczyć, że „sezon grzewczy” jest jedynie pojęciem umownym – mówi Teresa Stępniak-Romanek, rzecznik prasowy LPEC S.A. – To nasi klienci decydują, kiedy ogrzewanie zostanie włączone lub wyłączone. Nie istnieje także konkretny termin rozpoczęcia lub zakończenia sezonu grzewczego. Jedynie dla własnych potrzeb analitycznych ustalamy go na podstawie informacji, kiedy większość odbiorców rozpoczyna lub kończy ogrzewanie swoich obiektów – dodaje.
Początek sezonu grzewczego przypadł na 22 września ubiegłego roku, a koniec na 15 maja. LPEC S.A. do ponad 3,6 tys. budynków mieszkalnych, użyteczności publicznej oraz usługowych w Lublinie dostarczył aż 3,8 GJ ciepła. To 11% więcej niż w poprzednim sezonie. W styczniu firma odnotowała kilka awarii, które zostały sprawnie usunięte. – Świadczy o tym poziom ubytków gorącej wody z systemu ciepłowniczego, który był aż o 24% mniejszy niż w poprzednim sezonie grzewczym – kończy Teresa Stępniak-Romanek.
Najniższą średnią temperaturę odnotowano w styczniu: -5,7°C. Najzimniej było 7 stycznia. Tego dnia o godz. 6:00 temperatura w Lublinie wyniosła -21,6°C. BAS